Janik: Najpierw budżet i najważniejsze ustawy, potem wybory

07-06-2004, 15:12

Sojusz Lewicy Demokratycznej nadal uważa, że wcześniejsze wybory parlamentarne powinno poprzedzić przyjęcie budżetu państwa na przyszły rok oraz kilku najważniejszych ustaw; jeżeli okaże się to niemożliwe, trzeba liczyć się z wyborami w sierpniu - ocenił w poniedziałek lider SLD Krzysztof Janik.

"Stanowisko SLD jest niezmienne: w dniu, w którym prezydent podpisuje budżet na rok 2005, rozpoczynamy 45-dniową kampanię wyborczą. Lub, jeśli nie ma takiej możliwości, idziemy do wyborów 8 sierpnia" - powiedział Janik podczas konferencji prasowej w Katowicach.

Dodał, że szanse na sejmowe poparcie dla rządu Marka Belki uważa za "nadal duże", choć przyznał, że sytuacja jest trudna.

Zadeklarował dalszą chęć rozmów na ten temat ze wszystkimi ugrupowaniami, mimo sygnałów, że negatywne stanowisko wielu z nich jest ostateczne.

Janik spodziewa się, że wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego mogą "przetasować" scenę polityczną i zmienić stanowisko niektórych partii.

Według Janika, propozycja SdPl, zmierzająca do przeprowadzenia wyborów w listopadzie, nie gwarantuje przyjęcia budżetu w ustawowym terminie, nawet gdyby nowy rząd powstał krótko po wyborach i złożył w Sejmie projekt budżetu przygotowany przez poprzedników. Brak budżetu w terminie może - według Janika - sparaliżować korzystanie z funduszy europejskich, m.in. przez samorządy i rolników.

Wśród spraw wymagających szybkiego załatwienia przez rząd Belki w przypadku, gdy uda się uzyskać w tej sprawie - jak chce SLD - porozumienie polityczne, szef SLD wymienił doprowadzenie do uchwalenia w parlamencie nowej ustawy dotyczącej służby zdrowia, likwidację starego portfela, zorganizowanie Narodowego Funduszu Stypendialnego, uporządkowanie Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oraz uchwalenie dwóch ustaw porządkujących finanse publiczne.

Pytany o postulowaną przez Belkę zmianę w zarządzie PKN Orlen, Janik powiedział, że rozumie stanowisko premiera z punktu widzenia dobra tej publicznej spółki, w kontekście prawdopodobnego zamieszania wokół niej w związku z działaniem sejmowej komisji śledczej, jednak wyniki firmy przemawiają za jej obecnym zarządem.

"Zbigniew Wróbel to dobry prezes" - ocenił.

Szef SLD nie odniósł się szczegółowo do złożonego w poniedziałek w Sejmie przez posłów PiS projektu ustawy o lustracji majątkowej, ponieważ - jak powiedział - nie zna jego treści. Zaznaczył, że SLD gotów jest rozważyć wszelkie rozsądne propozycje w tym zakresie, istotniejsze jednak wydaje się skuteczniejsze egzekwowanie tych zapisów, które już funkcjonują.

"Jeżeli będzie jakiś nowy, realny pomysł - to proszę bardzo, ja nie będę przed tym uciekał, ponieważ uważam, że powstał taki mur niechęci wokół polityków, że trzeba to przecinać. Tylko niech to będzie realne, do przeprowadzenia. Z całą pewnością należy aktywnie egzekwować te instrumenty, które już są" - skomentował Janik.

mab/woj/ mw/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Janik: Najpierw budżet i najważniejsze ustawy, potem wybory