Czytasz dzięki

Japończycy stawiają na obligacje Meksyku i Polski

opublikowano: 13-05-2020, 14:45

Japoński Asset Management One Co. uważa, że wyprzedaż obligacji gospodarek wschodzących poszła za daleko i zdecydował się z tego skorzystać.

Firma zarządzająca 460 mld USD spodziewa się wzrostu cen długu gospodarek rozwijających się. Stawia szczególnie na Meksyk, przeważa także obligacje Polski.

- Bardzo pozytywnie myślimy o rynkach wschodzących w całości. Jest duża szansa zwiększenia zysku inwestując w obligacje gospodarek wschodzących w tym roku rozrachunkowym w sytuacji spadających rentowności w gospodarkach rozwiniętych – powiedział Yusuke Ito, zarządzający funduszem w Asset Management.

Japońska firma postępuje inaczej niż np. Goldman Sachs Group, czy  JPMorgan Chase & Co., które redukują ekspozycję na dług gospodarek wschodzących. Ito uważa jednak, że niedługo inwestorzy będą ponownie kupować obligacje gospodarek wschodzących kiedy globalni inwestorzy dokonają ponownej oceny fundamentów gospodarczych.

- Gospodarki wschodzące dostały mocny cios choć ich fundamenty pozostają całkiem dobre – podkreślił.

Zwrócił uwagę, że podczas poprzednich kryzysów w gospodarkach wschodzących rosły stopy procentowe w celu ochrony ich walut. Tym razem mają one jednak przestrzeń do obniżki stóp i wsparcia swoich gospodarek, podkreślił Ito.

Premia oferowana przez rentowności obligacji gospodarek wschodzących w porównaniu do obligacji USA spadła do 575 pkt. bazowych po tym jak pod koniec marca przekraczała 700 pkt. bazowych,  pokazuje indeks JP Morgan.

Rentowność obligacji 10-letnich Meksyku wynosi 5,97 proc., a Polski 1,47 proc. Rentowność „dziesięciolatek” Japonii to minus 0,01 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane