Japoński desant w branży spożywczej

Wiktor Szczepaniak
07-07-2010, 00:00

Poza Lotte Group na naszym rynku chcą rozwinąć skrzydła Princes z grupy Mistubishi i Toranoko.

Kolejne firmy z japońskim kapitałem wchodzą do Polski

Poza Lotte Group na naszym rynku chcą rozwinąć skrzydła Princes z grupy Mistubishi i Toranoko.

Po niedawnej zaskakującej wiadomości o sprzedaży Wedla japońsko-koreańskiej Lotte Group mogło się wydawać, że będzie to odosobniony przypadek ekspansji firm z kraju kwitnącej wiśni w polskiej branży spożywczej. Nic bardziej mylnego. Dalekosiężne plany rozwoju na polskim rynku żywnościowym i otwarcie biura w Warszawie ogłosiła właśnie należąca do japońskiej Mitsubishi Corporation brytyjska grupa Princes Limited, która w ofercie ma m.in. produkty rybne, tłuszczowe, owocowo-warzywne, napoje, sosy i dania gotowe. Mitsubishi Corporation to największa japońska firma wielobranżowa, która ma ponad 200 oddziałów w 80 krajach.

Na tym jednak nie koniec. Z informacji uzyskanych przez "PB" w Ambasadzie Japonii wynika, że działalność w Polsce rozpoczyna także inna firma z japońskim kapitałem — Toranoko, która ma specjalizować się w dystrybucji japońskich alkoholi.

Zbieg okoliczności

— Celem Princes jest rozwój rynków sprzedaży detalicznej i hurtowej oraz produkcji żywności w kontynentalnej Europie. Naszą strategią jest wzrost poprzez wspólne przedsięwzięcia z lokalnymi partnerami, ale nie wykluczamy także realizacji przejęć wybranych rynkowych graczy. Princes Polska zapewni nam silne wsparcie w regionie i będzie ściśle współpracować z naszymi europejskimi klientami — ujawnia Ken Critchley, dyrektor zarządzający Princes Limited.

Niektóre produkty tej firmy są już znane konsumentom w Polsce i krajach sąsiednich. Princes ma w swoim portfolio wiele marek, w tym m.in. Napolina (żywność włoska), Vier Diamanten (ryby w puszce), Crisp 'n Dry (oleje), Shippam's (tłuszcze stołowe) czy Jucee (napoje i syropy owocowe). Otwarcie biura w Polsce ma wesprzeć plany przyspieszenia rozwoju grupy w naszym regionie Europy.

Choć wejście na nasz rynek spożywczy w jednym czasie aż trzech firm z japońskim kapitałem może się wydawać zaplanowaną wcześniej i skoordynowaną ofensywą biznesową, to jednak eksperci uważają, że tak nie jest.

— To zwykły zbieg okoliczności — uważa Arkadiusz Tarnowski, specjalista z działu gospodarczego Ambasady Japonii w Warszawie.

Przypomina, że w Polsce działa już m.in. od końca lat 90. znana japońska firma spożywcza Ajinomoto.

Była to jednak do tej pory jedyna firma z kraju kwitnącej wiśni, która zdecydowała się na produkcję żywności nad Wisłą. W zlokalizowanym 100 km od Warszawy supernowoczesnym zakładzie wytwarza m.in. zupy instant z makaronem.

Słaba promocja

Pytani przez "PB" przedstawiciele branży spożywczej nie są zgodni co do tego, czy wzrost aktywności firm z japońskim kapitałem w Polsce jest dla niej szansą czy zagrożeniem. Jedni uważają, że dzięki temu może rozwinąć się nasz eksport do Azji. Inni upatrują w tym raczej wzrostu konkurencji na polskim rynku.

— Nasz rynek staje się coraz bardziej atrakcyjny i duże, globalne firmy swoimi decyzjami pokazują, że go doceniają. Pierwszą falę inwestycji w branży spożywczej mamy już jednak za sobą. Nie wiadomo, czy nowi gracze postawią na rozwój produkcji w Polsce, czy tylko na dystrybucję produktów, wyprodukowanych taniej w krajach trzecich. Obawiam się, że dobre czasy dla rozwoju polskiego eksportu żywności z powodu stopniowego wyczerpywania się przewag kosztowych powoli się kończą — mówi Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Jego zdaniem eksport żywności na rynek japoński jest trudny z uwagi na różnice kulturowe i wysokie wymagania.

— Polska żywność była do tej pory słabo promowana na rynkach azjatyckich. Na targach Foodex firmy promowały się osobno, zamiast w grupie. Ma to się jednak zmienić od tego roku — mówi Arkadiusz Tarnowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Japoński desant w branży spożywczej