Czytasz dzięki

Jażdżewski: Nie ma dużego zagrożenia w Polsce ptasią grypą

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 26-08-2005, 20:05

Nie ma dużego zagrożenia ptasią grypą, ale należy wykonywać wszystkie zalecenia Inspekcji Weterynaryjnej, bo nie ma pewności czy choroba nie dotrze do Polski - uważa Główny Lekarz Weterynarii Krzysztof Jażdżewski.

Nie ma dużego zagrożenia ptasią grypą, ale należy wykonywać wszystkie zalecenia Inspekcji Weterynaryjnej, bo nie ma pewności czy choroba nie dotrze do Polski - uważa Główny Lekarz Weterynarii Krzysztof Jażdżewski.

Jażdżewski poinformował w piątek PAP, że Inspekcja Weterynaryjna spotkała się ostatnio z różnymi służbami (m.in. strażą pożarną, strażą graniczną, weterynaryjnymi i wojskiem) oraz hodowcami i producentami pasz, by omówić plan gotowości na wypadek wykrycia w Polsce ptasiej grypy. 

Główny Lekarz Weterynarii zalecił podjęcie szeregu działań w przypadku wykrycia ptasiej grypy w naszym kraju, które zminimalizują ryzyko rozszerzenia się choroby.

Polegać one będą m.in. na izolacji ptaków (drobiu), dokładnym zabezpieczeniu pojemników z karmą i wodą pitną dla drobiu,  zamknięciu bezpośredniego przepływu osób oraz zwierząt pomiędzy obiektami, w których przechowywana jest karma dla zwierząt a obiektami, w których bytuje drób.

W razie potrzeby, Główny Lekarz Weterynarii rekomenduje założenie śluz dezynfekcyjnych przed wejściem do budynków fermy drobiu oraz ograniczenie liczby osób obsługujących fermy do koniecznego minimum. Zalecane jest też używanie odzieży ochronnej.

Ponadto Główny Lekarz Weterynarii nakazał prowadzenie dodatkowych badań wszystkich padłych ptaków i cotygodniowe raporty o sytuacji epizootycznej w kraju.

Jażdżewski za najważniejsze uznaje rozpropagowanie informacji o chorobie i drogach jej szerzenia się, a także wykonywanie tych zaleceń przez hodowców drobiu oraz rolników indywidualnych.

Podkreślił, że właściciele drobiu muszą być świadomi, iż wykrycie wirusa nawet w najmniejszym chowie przyzagrodowym będzie skutkować wybiciem drobiu w gospodarstwie. Tylko powszechne i skuteczne podjęcie działań prewencyjnych zminimalizuje skutki ekonomiczne ewentualnego wystąpienia choroby.

Ministerstwo rolnictwa poinformowało, że 25 sierpnia tego roku odbyło się w Brukseli spotkanie grupy roboczej ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt. W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele państw członkowskich Unii.

Unijni eksperci stwierdzili, że sytuacja epidemiologiczna nie jest obecnie jasna i nie pozwala na zrozumienie czy, i jeśli tak - w jakim stopniu - rozprzestrzenianie się choroby w Azji związane jest z przemieszczaniami dzikiego ptactwa.  

"Biorąc pod uwagę obecną wiedzę o szlakach migracji ptaków, które mogłyby stwarzać ryzyko wprowadzenia wirusa H5N1 na teren UE, należy stwierdzić jednak, iż w chwili obecnej ryzyko można oszacować jako odległe lub niskie - może różnić się w zależności od obszaru" - poinformował Główny Inspektorat Weterynarii.

Grupa ekspertów odnotowała, że wszystkie kraje UE mają środki zapewniające wykrycie i ewentualne zwalczanie grypy ptaków. Kluczem do ograniczenia rozmiaru ewentualnego ogniska choroby jest jej szybkie wykrycie i natychmiastowe działanie.

Bruksela uznała, że w chwili obecnej nie ma konieczności trzymania ptactwa wewnątrz zamkniętych pomieszczeń, ale w sytuacji zwiększonego ryzyka może być rozważana możliwość stosowania szczepień.

Główny Lekarz Weterynarii stanowczo stwierdza, że drób oraz produkty spożywcze pochodzenia drobiowego, znajdujące się w legalnym obrocie w kraju są bezpieczne dla konsumentów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane