Jeden wariant nie wystarczy

Marcin Bołtryk
01-07-2004, 00:00

Obsługa logistyczna firm, prowadzących działalność sezonową jest niełatwa. Jednak na rynku są oferty przygotowane z myślą o nieregularnych dostawach.

Prawie wszędzie tam gdzie występuje sezonowość sprzedaży, jej wysokość zależy od pory roku, pogody, a nawet mody. Tymczasem zbudowanie oferty obsługi logistycznej wymaga realnych i w miarę możliwości dokładnych danych.

— Dostosowanie usług do potrzeb klientów jest w dużej mierze zależne od ich chęci i możliwości do dzielenia się informacją. Brak danych to przede wszystkim duża niepewność, co z reguły skutkuje wyższą ceną oferowanych usług — wyjaśnia Grzegorz Lichocik, dyrektor logistyki w Spedpolu.

Sezonowe skoki

Browar Belgia w miesiącach wiosennych i letnich notuje większy niż w innych porach roku obrót.

— W dziale logistyki następuje zwiększenie ilości realizowanych wysyłek do klientów. Liczba wyjazdów samochodów wzrasta w porównaniu z zimą z 70 do 200 samochodów tygodniowo — opowiada Tomasz Komnata, dyrektor logistyki w Browarze Belgia.

Bez uśredniania

Zdaniem Grzegorza Lichocika, bazowanie na średnich wynikach przy obsłudze klientów charakteryzujących się dużą sezonowością jest nieodpowiedzialne i to nie tylko ze strony przygotowującego ofertę ale również przez zlecającego.

— Trudność dla dużego operatora może sprawić klient, którego nadanie poza sezonem to około 300 palet dziennie — w szczycie sezonu dochodzące do 3 tysięcy i to też tylko w kilku wybranych dniach. Zgromadzenie i utrzymanie odpowiednich zasobów ludzkich oraz środków transportowych jest wtedy nie lada wyzwaniem, ale dobrze przygotowany projekt radzi sobie z tymi problemami — zapewnia Grzegorz Lichocik.

Budowanie oferty dla takiego klienta należy, jego zdaniem, oprzeć na rzetelnych danych. Informacje powinny być prawdziwe i reprezentować prognozy jak najbliższe realiom. Szczegółowość tych danych powinna umożliwić operatorowi przeprowadzenie wyliczeń nie tylko cen, ale również środków niezbędnych do obsługi klienta.

Oferta na tzw. szczyty sezonowe z reguły opiera się na kilku wariantach. Każdy z nich jest osobno wyceniany. Dzięki temu klient jest w stanie przewidzieć, jakie koszty będzie musiał ponieść oraz ma pewność, że będzie obsłużony na oczekiwanym poziomie.

—Podczas budowania oferty współpracujemy z klientem starając się zaspokoić jego potrzeby oraz doradzić mu, w jaki sposób może jednocześnie zmniejszyć swoje koszty logistyczne. Współpraca z klientami charakteryzującymi się wysoką sezonowością musi opierać się na partnerstwie i zrozumieniu specyfiki działania obu stron. W innym przypadku taka współpraca się nie udaje, w efekcie czego klient nie będzie w stanie zapewnić swoim odbiorcom oczekiwanego serwisu — tłumaczy Grzegorz Lichocik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Jeden wariant nie wystarczy