Jedenastka marzeń. Epizod drugi

Tadeusz Markiewicz, Przemek Barankiewicz
28-07-2006, 00:00

Bramka— Cupiał. Obrona — Szczerbiak, Stachowicz, Bicki i Rutkowski. Pomoc — Krauze, Filipiak i Klicki. Atak — Wejchert, Chalupec i Drzymała. Tak wyglądała w 2005 r. „jedenastka marzeń” złożona z właścicieli i sponsorów klubów piłkarskich. Pytaliśmy wówczas, czy taki team polskich Abramowiczów stać na grę w Lidze Mistrzów. Niestety, nie stać.

W klubieprzed rozpoczynającym się dziś sezonem ligowym zaszły zmiany i konieczne stały się transfery. Za częścią z nich ukrywał się menedżer ze skarbu państwa, który postanowił wymienić część zawodników. Z klubu wylecieli (bądź odeszli, przeczuwając zwolnienie) obrońcy Zbigniew Bicki (BOT) i Marek Szczerbiak (KGHM). Na ich miejsce wskoczyli odpowiednio Paweł Skowroński (BOT) i Krzysztof Skóra (KGHM). Wraz ze zmianą politycznych wiatrów zmienili też pozycję. Z lewej obrony (niewielu w tych czasach chce na niej grać) przeszli na prawą stronę boiska. Niepewny jest też los jednego z kluczowych napastników — Igora Chalupca (PKN), którego (przynajmniej na razie) uratowały dobre występy na litewskich boiskach.

Zmiany kadroweto nie wszystko. Potrzebna okazała się też zmiana ustawienia całego zespołu i poszczególnych zawodników. Z systemu 4-3-3, który okazał się zabójczy dla dwójki odwołanych defensorów, zespół w nowym sezonie zacznie grać asekurancko systemem 4-5-1. W ataku osamotniony pozostanie Jan Wejchert (TVN). To on w ubiegłym roku miał największe powody do zadowolenia. Wszak wybrano go na zawodnika sezonu. Może liczyć na wsparcie (ale i cichą rywalizację) agresywnego kolegi z Kielc, bo pozycję ofensywnego pomocnika zajmie Krzysztof Klicki. Jego ubiegłoroczne rewelacyjne występy zmotywowały klub do wybudowania nowego stadionu. Na środek pomocy przesunięty zostanie Igor Chalupec. Musi on teraz bardzo dużo biegać po boisku, żeby trener chciał na niego spojrzeć łaskawym okiem. Na obu skrzydłach zagrają Ryszard Krauze (Prokom i Bioton), który jednak ostatnio odnosił większe sukcesy na giełdzie niż na boisku, oraz Janusz Filipiak (Comarch), próbujący kolejny sezon odegrać rolę boiskowego profesora. Blaskiem prawdziwej perły może świecić Jacek Rutkowski (Amica). Rozgrywał piłkę tak dobrze, że w nagrodę jego klub został przeniesiony z Wronek do Poznania.

Pozostajeobrona. Oprócz nowicjuszy Skóry i Skowrońskiego na lewej flance (tej niechcianej) zagra Zbigniew Drzymała (Groclin), któremu poprzedni sezon nie wypalił. Środkiem obrony pokieruje Zbigniew Stachowicz (Bogdanka), jedyny zawodnik z ubiegłorocznego ustawienia defensywy i żelazny punkt zespołu. Na bramce znów stanie Bogusław Cupiał (Tele-Fonika). I choć wiele razy mówiło się, że chce rzucić rękawice do kąta, niezłomnie trwa między słupkami. Co więcej, nawet sprowadził sobie trenera z Rumunii. Czy to przyniesie wyniki? No cóż, piłka jest okrągła... Szczęściu trzeba jednak pomóc. Stąd przydałby się ten Abramowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz, Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jedenastka marzeń. Epizod drugi