Jedna trzecia upadłych firm zarejestrowana jako dłużnicy już na rok przed plajtą

  • PAP
opublikowano: 26-03-2019, 06:16

Blisko jedna trzecia z 601 firm, które w 2018 r. ogłosiły upadłość została wpisana do Krajowego Rejestru Długów jako dłużnicy już na rok przed plajtą - podał KRD. Gdyby wierzyciele tych firm w porę wycofali się ze współpracy z nimi, zaoszczędziliby ponad 55 mln zł - dodano.

W przypadku ubiegłorocznych bankrutów notowanych w KRD na każdego z nich przypada średnio 2,3 wierzycieli - podał we wtorek Krajowy Rejestr Długów. Oznacza to, że 818 podmiotów zostało poszkodowanych w wyniku niewypłacalności 347 firm.

"Stracili łącznie 55 459 404,95 zł. Strata jest tym większa, że kłopotów można było uniknąć" - wskazano. 193 firmy z tego grona były bowiem notowane w Krajowym Rejestrze Długów jako dłużnicy już na rok przed bankructwem, a 296 na kwartał przed upadłością. Jeśli ktoś sprawdzał kondycję finansową tych firm – wiedział, że ma do czynienia z dłużnikiem - podkreślił Rejestr w komunikacie.

Jak wyliczono, wierzyciele firm, które ogłosiły upadłość mogliby zaoszczędzić ponad 55 mln zł, gdyby w porę wycofali się ze współpracy z nimi.

"Firma, która dość wcześnie zyskuje wiedzę o złej sytuacji finansowej kontrahenta, może w porę wycofać się ze współpracy lub zmienić warunki umowy. Jeśli takiej wiedzy nie ma, może pójść na dno wraz z bankrutem" – podkreślił, cytowany w komunikacie, Andrzej Kulik ekspert Rzetelnej Firmy.

Z bazy danych KRD w 2018 roku przedsiębiorcy pobrali 35 788 205 raportów o kontrahentach – to o ponad 2 mln raportów więcej niż jeszcze rok temu - podał Rejestr. Za ten wzrost odpowiadają głównie duże firmy, które weryfikację klientów stosują już standardowo - wskazano.

"Odmienną postawę, jak tłumaczy Kulik, widać wśród małych firm i mikroprzedsiębiorców - albo nie sprawdzają z obawy, że klient się obrazi, albo ograniczają to sprawdzanie tylko do nowych kontraktów lub dużych transakcji. Co czwarty ubiegłoroczny bankrut to mikroprzedsiębiorca. Część z nich splajtowała na skutek własnych błędów, ale w części przypadków powodem był brak zapłaty od nierzetelnych kontrahentów – podał KRD.

Jak wyliczył Rejestr, blisko trzy czwarte firm, które przed ogłoszeniem bankructwa zostały wpisane do KRD, to spółki, a 26 proc. - jednoosobowe działalności gospodarcze.

Najbardziej zadłużone przedsiębiorstwa pochodzą z Mazowsza, Śląska i Wielkopolski. A Top 3 zadłużonych branż to niezmiennie od kilku lat: handel, przemysł i budownictwo. Na kolejnych miejscach znajdują się: transport, firmy prowadzące działalność naukową, nieruchomości i finanse.

Według raportu „Portfel Należności Polskich Przedsiębiorstw” za IV kwartał 2018 roku, firmy przemysłowe, budowlane i handlowe mają największe problemy z wyegzekwowaniem płatności od kontrahentów, a zaległe należności są też dla nich największą barierą w prowadzeniu działalności – między innymi uniemożliwiają inwestycje czy utrudniają wprowadzanie produktów na rynek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy