Jedni się uczą mniej, inni więcej

DCZ
27-02-2009, 00:00

Gdy jest gorsza koniunktura, pieniądze na edukację wydaje się uważniej. Spowolnienie odbija się także na rynku edukacyjnym

Gdy jest gorsza koniunktura, pieniądze na edukację wydaje się uważniej. Spowolnienie odbija się także na rynku edukacyjnym

Odczuwają to już firmy szkoleniowe.

— Obroty niektórych firm szkoleniowych spadły nawet o 30 proc. w stosunku analogicznego okresu ubiegłego roku. Jeśli firmy tną wydatki na inwestycje, na marketing, to trudno oczekiwać, by cięcia ominęły budżety szkoleniowe — ocenia Piotr Piasecki, prezes Polskiej Izby Firm Szkoleniowych.

W pierwszej kolejności przedsiębiorstwa zrezygnowały ze szkoleń jednorazowych i z wysyłania pracowników na szkolenia otwarte.

— Za to jest większe zainteresowanie szytymi na miarę kompleksowymi szkoleniami z przywództwa, zarządzania zmianą, zaangażowaniem pracowników, przeznaczonymi dla kluczowych osób w firmach. Przedsiębiorstwa chcą się jak najszybciej dostosować do nowych realiów — dodaje Piotr Piasecki.

Na pewno chęć do inwestowania w szkolenia podtrzymają unijne pieniądze. Z programu "Kapitał Ludzki" do 2013 r. mamy dostać ponad 2 mld zł. Z kolei dla wielu firm szkoleniowych, które zdecydują się prowadzić zajęcia finansowane przez Unię, będzie to wsparcie na przetrwanie trudnego czasu.

Czy spadnie także zainteresowanie studiami MBA i studiami podyplomowymi? Profesor Marek Bryx ze Szkoły Głównej Handlowej twierdzi, że w trudnych dla gospodarki czasach zwiększa się nabór kandydatów na studia MBA i studia podyplomowe. A to dlatego, że rośnie motywacja do zdobywania nowych kwalifikacji.

— Zainteresowanie zdobywaniem wiedzy wśród osób pracujących, menedżerów stale rośnie. Jak się zachowają w czasie spowolnienia gospodarczego, jeszcze nie wiemy. Część może się wycofać ze swoich planów. Ale myślę, że wobec większej konkurencji między pracownikami, dodatkowe umiejętności będą bardzo ważne — mówi profesor Bryx.

Sylwia Hałas z Centrum Kształcenia Podyplomowego Akademii Koźmińskiego również uważa, że za wcześnie na oceny, czy pracownicy i firmy ograniczą inwestowanie w studia.

— Na razie tego nie odczuwamy. Większość firm, które kierowały do nas pracowników na studia, nadal to robi. Sami kandydaci też nie wycofują podań. Na ten semestr zgłosiła się podobna liczba osób co w poprzednim roku — informuje Sylwia Hałas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Jedni się uczą mniej, inni więcej