Jednostki publiczne skazane na partnerstwo z biznesem

  • Anna Pronińska
27-02-2012, 00:00

Albo PPP, albo zastój inwestycji — mówią eksperci. W najbliższych latach spodziewają się więcej projektów w medycynie, edukacji i transporcie

Podmioty publiczne w Polsce nie mogą narzekać na brak motywacji do stosowania formuły partnerstwa publiczno-prywatnego.

— Obawiam się, że w długiej perspektywie nie mają innego wyjścia, niż sięgać po PPP. Rosnące oczekiwania społeczne co do dostępności i jakości usług publicznych w zestawieniu z obecnym deficytem pieniędzy publicznych nie pozostawiają złudzeń — jeśli nie PPP, to zastój inwestycyjny — uważa Bartosz Mysiorski z Fundacji Centrum PPP. Według Adama Zdziebły, wiceministra rozwoju regionalnego, podmioty publiczne dostrzegają, że warto sięgnąć po doświadczenie i kapitał prywatny, by utrzymać dynamikę inwestycji. Podobnego zdania jest Rafał Cieślak, radca z Kancelarii Doradztwa Podatkowego Cieślak & Kordasiewicz .

— W najbliższych latach spodziewałbym się, że sektor publiczny, głównie samorządy, będzie coraz częściej rozważał możliwości realizacji projektów w formule PPP, ogłaszał postępowania, zawierał kolejne umowy. Podstawową motywacją do tego stanie się nie tyle dostrzeżenie wszechstronnych korzyści z takiej współpracy, ile brak alternatywy — w najbliższych trzech latach nie będą dostępne pieniądze unijne, a potrzeby finansowe samorządów są przecież ogromne — mówi Rafał Cieślak.

Dodaje, że inne sposoby pozyskiwania kapitału powodują obciążenie długu publicznego i tu PPP też ma „przewagę konkurencyjną”.

— W praktyce to kształt umowy będzie decydował o zaliczeniu określonych zobowiązań do długu lub nie. Kluczowe znaczenie będzie miała praktyka stosowania istniejących regulacji, a konkretnie ocena dokonywana przez odpowiednie służby publiczne — wyjaśnia Adam Zdziebło. Rozwojowi rynku PPP na pewno sprzyjają pilotażowe projekty. — Pojawiły się tzw. dobre praktyki, co zachęca kolejne podmioty do nawiązywania współpracy z biznesem. A korzyści ze wspólnej realizacji wieloletnich przedsięwzięć dostrzegają nie tylko największe spółki budowlane, inwestorzy, operatorzy, ale także sektor małych i średnich przedsiębiorstw — uważa Rafał Cieślak.

— Cenne są pierwsze pozytywne doświadczenia z projektów pilotażowych (np. spalarnia w Poznaniu, dworzec w Sopocie), a także wejście do Polski zagranicznych firm, które mają duże doświadczenie w realizacji projektów PPP za granicą, a także niezbędny kapitał i zasoby ludzkie do takich inwestycji — uważa wiceminister. Jego zdaniem, pozytywnym wzorem dla innych samorządów może się okazać budowa szpitala w Żywcu i dróg wojewódzkich — np. w Dąbrowie Górniczej i na Dolnym Śląsku.

Cały test przeczytasz w poniedziałkowym dodatku "PPP w Polsce" lub TUTAJ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Jednostki publiczne skazane na partnerstwo z biznesem