Jedyny metal, który tanieje

ONO, Bloomberg
14-06-2011, 00:00

Ceny surowców szaleją, ale jest jeden metal, którego to zjawisko nie dotyczy. Przeciwnie, analitycy gwarantują, że potanieje jeszcze bardziej.

— Przyszłoroczna nadwyżka podaży niklu nad popytem wyniesie 60 tys. ton wobec 12 tys. ton w tym roku — podaje Bloomberg, powołując się na analizy Merrill Lyncha.

Jednym z powodów jest aż 11-procentowy wzrost dostaw metalu w 2012 r. To konsekwencja otwarcia nowych kopalni. W związku z tym ceny mogą spaść na koniec roku z 22,6 tys. USD do 20 tys. USD za tonę. Tymczasem, jeszcze w 2007 r. nikiel ustanawiał rekordy na poziomie 51,8 tys. USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ONO, Bloomberg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jedyny metal, który tanieje