Jesienią marsz na giełdowy parkiet

Anna Bytniewska
opublikowano: 12-12-2006, 00:00

Nie będzie konsolidacji Tarnowa i Kędzierzyna przed giełdą. To ucieszy związki. Inwestorzy branżowi cieszą się mniej, bo liczyli na przetarg.

Prywatyzacja ZA Tarnów i ZA Kędzierzyn będzie powtórzona. Spółki w październiku lub listopadzie 2007 r. trafią na giełdę. Resort skarbu i Nafta Polska odstąpili jednak od pomysłu konsolidacji firm przed debiutem.

Fuzji sprzeciwiały się organizacje związkowe z obu firm.

— Konsolidacja była rozważana, ale to byłby zbyt czasochłonny proces. Chcemy szybciej sprywatyzować te firmy, dlatego sprzedamy je odrębnie — twierdzi Paweł Szałamacha.

Przekształcenia w obu firmach będą toczyły się równolegle. Zainteresowanie zakupem Tarnowa i Kędzierzyna wyrażał Anwil, należący do PKN Orlen, a także Puławy. Resort skarbu nie jest jednak przekonany, czy umożliwić inwestorom branżowym objęcie akcji Tarnowa i Kędzierzyna.

— Nie wiem, czy to konieczne. Zobaczymy — mówi Paweł Szałamacha.

Inwestorzy branżowi nie tracą nadziei.

— Szanujemy zamierzenia resortu skarbu. Gdyby jednak został ogłoszony przetarg na te zakłady, to w nim wystartujemy — mówi Benedykt Michewicz, prezes Anwilu.

Cień szansy jeszcze jest. Ministerstwo skarbu dąży bowiem do tworzenia mocnych grup narodowych, które siłę czerpałyby z rynku kapitałowego. Ciech ma być jednym z takich ośrodków.

— Z udziałem Ciechu można budować polską grupę chemiczną o średniej, w skali europejskiej, wielkości — przyznaje Paweł Szałamacha.

Ciech znów łakomie spogląda na Zakłady Chemiczne Police. Po przejęciu Sarzyny, Zachemu i rumuńskiego producenta sody — US Govora to one mogą stać się dla niego kolejnym celem akwizycji. Dzięki temu stałby się jedynym producentem bieli tytanowej wykorzystywanej w przemyśle farb i lakierów.

Ciech nadal jednak kontrolowany jest przez skarb państwa za pośrednictwem Kompanii Węglowej (36,7 proc.).

— Są chętni do kupna akcji Ciechu, ale w najbliższym czasie nie zamierzamy ich sprzedać — podkreśla Paweł Szałamacha.

Marek Drac-Tatoń, prezes Nafty Polskiej, rozwiał pojawiające się ostatnio wątpliwości w sprawie dalszego istnienia Nafty Polskiej, właściciela Tarnowa i Kędzierzyna oraz firmy posiadającej akcje takich kluczowych firm jak PKN Orlen.

— W styczniu Nafta Polska zostanie postawiona w stan likwidacji. Jej cele mogą realizować ministerstwa skarbu i gospodarki — mówi Marek Drac-Tatoń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu