Jesienna hossa przybiera na sile

Roman Przasnyski
14-10-2010, 00:00

Zdecydowane wzrosty na giełdach w Azji i Europie wypada przypisać przemyśleniom inwestorów, wynikającym z lektury protokołu z wrześniowego posiedzenia Fed. Zwyżki zaczęły się już rano, przed informacją o wyższym, niż się spodziewano, wzroście produkcji przemysłowej w strefie euro. Byczej atmosfery nie zdołała popsuć informacja o sporym spadku liczby wniosków o kredyt hipoteczny w USA. Zasada "im gorzej (w gospodarce) tym lepiej (bo Fed wspomoże)" ujawnia się coraz bardziej. To, że Europejski Bank Centralny nie zamierza pobudzać gospodarki dodatkowymi pieniędzmi, inwestorów nie speszyło.

Środowa sesja na GPW przebiegała w dobrych nastrojach. Już na starcie WIG20 rósł prawie 0,8 proc. Nieznacznie ustępował mu wskaźnik szerokiego rynku, rosnący o 0,6 proc. Tylko nieznacznie gorzej radziły sobie mWIG40 i sWIG80. Naszym inwestorom udzielił się entuzjazm widoczny na głównych parkietach europejskich. Początkowo jednak wielkiej euforii nie było widać. W gronie największych spółek od rana błyszczały akcje KGHM, rosnące o ponad 3 proc. I nie spuściły one z tonu aż do końca notowań. W najlepszym momencie zyskiwały prawie 4,8 proc. Ten wzrost poparty był wysokimi obrotami. Z czasem do miedziowego kombinatu zaczęły dołączać kolejne firmy. Po ponad 2 proc. w górę szły walory TP, PKO, PKN Orlen. Nową gwiazdą stały się jednak papiery Pekao, zyskujące ponad 4,8 proc. WIG20 ustanowił kolejny rekord całej, trwającej od lutego ubiegłego roku, fali wzrostowej. Wysokie obroty i silne zwyżki kursów akcji największych spó-łek wskazują na aktywność na naszym rynku kapitału zagranicznego. Ostatecznie WIG20 zyskał 2,48 proc. Obroty wyniosły nieco ponad 2,6 mld zł.

Spadkowa korekta z ostatnich dni okazała się niezbyt groźna i trwała krótko. Straty nią spowodowane zostały z niewielką nawiązką zniwelowane w ciągu zaledwie dwóch sesji, ze szczególnym uwzględnieniem wczorajszej. Nagły atak popytu, skutkujący silnym wzrostem kursów akcji największych spółek i bardzo dużymi obrotami, mógłby wyglądać nieco podejrzanie. Ale ta zwiększona chęć posiadania akcji była powszechna i widoczna na niemal wszystkich światowych parkietach. Wszystko wskazuje na to, że możemy się spodziewać jeszcze jednej silnej fali wzrostów na giełdach napędzanej nadzieją na poluzowanie polityki pieniężnej w USA. Warto jednak zachować ostrożność, bowiem Europejski Bank Centralny do tego luzowania dokładać się najwyraźniej nie zamierza. A i w Chinach bardziej skłonni są zacieśniać, niż luzować.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jesienna hossa przybiera na sile