Jeśli dziś wtorek to na GPW mamy spadki

(Artur Szymański)
opublikowano: 28-02-2006, 17:27

Wtorek, zwłaszcza gdy wypada ostatniego dnia miesiąca, to nie jest najlepszy dzień na inwestowanie pieniędzy na warszawskiej giełdzie. 31 stycznia WIG20 stracił 4,5 proc., 28 lutego zniżkował o 4 proc. W obu przypadkach winowajcami takiego stanu rzeczy były spółki surowcowe.

Wtorek, zwłaszcza gdy wypada ostatniego dnia miesiąca, to nie jest najlepszy dzień na inwestowanie pieniędzy na warszawskiej giełdzie. 31 stycznia WIG20 stracił 4,5 proc., 28 lutego zniżkował o 4 proc. W obu przypadkach winowajcami takiego stanu rzeczy były spółki surowcowe.

Ciężar odpowiedzialności za dzisiejsze tąpnięcie indeksów spoczął na barkach PKN Orlen, który rozczarował wynikami za IV kwartał. Miesiąc wcześniej prowodyrem przeceny był KGHM. A właściwie rozczarowująca prognoza tegorocznych wyników, zwłaszcza wzrost kosztów produkcji. Akcjonariusze PKN Orlen chcieliby z pewnością szybko zapomnieć o dzisiejszej sesji. Nie będzie to jednak łatwe, tak duża skala strat musi wywrzeć niezapomniane wrażenie.

Skonsolidowany zysk netto płockiej rafinerii w ubiegłym kwartale wyniósł 313,95 mln zł. Rok wcześniej grupa PKN wypracowała 703,27 mln zł zysku. Analitycy przewidywali, że tym razem zysk będzie niższy, ale nie aż tak. Średnia oczekiwań wynosiła 442 mln zł. Rzeczywisty zysk jest około 30 proc. niższy niż prognozy, toteż akcjonariusze sprzedawali akcje. Na zamknięciu notowań walory PKN Orlen potaniały do 59,5 zł, czyli aż o 8,88 proc. i to przy olbrzymich obrotach 325 mln zł.

Musiało to destruktywnie wpłynąć na wartość WIG20, w którym spółka ma drugi, po KGHM, udział w portfelu. Indeks blue chipów zniżkował o ponad 130 pkt. To bardzo dużo, ale nie ma co panikować. Tak duże wahania są zjawiskiem typowym dla mocno rozgrzanego rynku, na którym bardzo często pierwsze skrzypce grają emocje nerwowych graczy.

Inwestorzy kierujący się fundamentalnymi przesłankami makroekonomicznymi nie powinni tracić zimnej krwi. Wszak po głębokim spadku 31 stycznia, w kolejnych dniach atmosfera się uspokoiła, a w poniedziałek indeksy GPW poprawiły rekordy hossy. Dobrą wiadomością na sesję środową jest obniżenie przez RPP stóp procentowych o 0,25 pkt bazowego. Po południu złoty zaczął się umacniać.

Fatalna passa płockiego koncernu udzieliła się też konkurentom z branży, czyli Grupie Lotos (spadek o 7,6 proc.) i MOL (-6,1 proc.). Poza wynikami Orlenu na niekorzyść spółek paliwowych oddziaływała taniejąca ropa naftowa. Rosnące zapasy miedzi powodują spadek ceny kruszcu, toteż powodów do zadowolenia nie mają również akcjonariusze KGHM. Tym bardziej, że rada nadzorcza zdecydowała o przywróceniu do czynności służbowych wiceprezesa zarządu Wiktora Błądka reprezentującego załogę spółki.

Spadek usiłowały hamować banki, które także na poprzedniej sesji spisywały się najlepiej spośród branż obecnych w WIG20. PKO BP potaniał tylko o 0,57 proc., a Pekao zniżkowało o 1,57 proc. TVN jako jedyna spółka z WIG20 zdołała obronić się przed spadkiem. Wzrost kursu o 0,43 proc. do poziomu 93,4 zł zawdzięcza transakcjom dokonanym w ostatnich sekundach sesji. Niemniej jednak widać, że spółka ma swoich obrońców dla których znaczenie mają optymistyczne prognozy spółki na ten rok oraz zapowiedzi kontynuacji skupu własnych akcji.

Wśród małych spółek najmocniej w górę o 11,3 proc. poszedł kurs Hogi, która wczoraj późnym wieczorem poinformowała, że zarządy Hogi oraz Wasko podjęły uchwały o zamiarze połączenia firm. Wczorajsze straty odrabiał dziś kurs Capital Partners. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Jeśli dziś wtorek to na GPW mamy spadki