Kim jest nowy szef KNF?

opublikowano: 23-11-2018, 11:14

Prof. Jacek Jastrzębski objął posadę przewodniczącego nadzoru finansowego. To pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego i  PKO BP.

Poszukiwania nowego szefa Komisji Nadzoru Finansowego zakończone. Szefem znowu został profesor, ale o innej specjalizacji i przygotowaniu niż Marek Chrzanowski, do 13 listopada kierujący KNF, ekonomista i do niedawna pracownik naukowy SGH.

Jacek Jastrzębski objął stanowisko przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.
Zobacz więcej

Jacek Jastrzębski objął stanowisko przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.

Premier Mateusz Morawiecki powierzył funkcję prof. Jackowi Jastrzębskiemu, prawnikowi, naukowcowi z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizującemu się w zagadnieniach prawa cywilnego, handlowego i rynku kapitałowego. Nowy przewodniczący ma solidny „background” bankowy, gdyż od 2008 r. jest zastępcą dyrektora departamentu prawnego w PKO BP.

Zgodnie z wymogami ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, kandydat na stanowisko przewodniczącego KNF musi posiadać wykształcenie prawnicze lub ekonomiczne oraz legitymować się co najmniej trzyletnim doświadczeniem na stanowisku kierowniczym.

Jeśli chodzi o wykształcenie, to Jacek Jastrzębski spełnia z naddatkiem wymogi, bo jest absolwentem SGH i Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. W 2005 r. doktoryzował się z prawa na macierzystej uczelni, a w 2011 r. zrobił habilitację. Obecnie jest profesorem nadzwyczajnym w Katedrze Prawa Cywilnego UW.

Na poczet doświadczenia na kierowniczym stanowisku została mu zaliczona praca w departamencie prawnym PKO BP.

Krótka lista trzech nazwisk

Nominacja Jacka Jastrzębskiego stanowi spore zaskoczenie, gdyż nie jest to osoba szerzej znana na rynku. Z drugiej jednak strony pokazuje, że zasób kadrowy jakim dysponuje premier jeśli chodzi o specjalistów od rynku finansowego nie jest taki szczupły.

W momencie dymisji Marka Chrzanowskiego, który zrezygnował z posady po upublicznieniu przez Leszka Czarneckiego nagrań ze spotkania z przewodniczącym w marcu tego roku, stało się jasne, że Mateusz Morawiecki musi znaleźć następcę o bardzo wysokich standardach moralnych i dużych kwalifikacjach zawodowych. W pierwszej chwili pojawiła się pogłoska, że urząd obejmie Paweł Borys, szef PFR , zaufany szefa rządu. Jest jedną z niewielu osób na rynku o tak dużym doświadczeniu, obejmującym sektor funduszy inwestycyjnych, emerytalnych, bankowość i rynek kapitałowy. Problem w tym, że trudno byłoby znaleźć następcę za Pawła Borysa w PFR, który realizuje dużą liczbę rozmaitych projektów.

Kilka dni temu pojawiła się informacja, że jest kandydat na kandydata do KNF, ale nazwisko objęte jest ścisłą tajemnicą, do momentu uzyskania akceptacji w ramach PiS.

- Sprawa jest bardzo delikatna, gdyż chodzi o obsadę jednego z najważniejszych urzędów  w państwie, o który zabiegają różne grupy interesów  – mówi osoba zbliżona do rządu.

Według naszych nieoficjalnych informacji na krótkiej liście było troje kandydatów w tym profesor SGH zasiadająca w radzie nadzorczej jednego z banków.  Rozpatrywano również kandydaturę Leszka Skiby, wiceministra finansów, od czerwca tego roku członek KNF. Nie spełniał on jednak  warunku niezależności, gdyż był i jest współpracownikiem Mateusza Morawieckiego, a nasi rozmówcy twierdzą, że premierowi zależało na powołaniu osoby niezależnej, z rynku.

Nominacja ma stanowić czytelną kontrę wobec osoby Marka Chrzanowskiego, jednoznacznie kojarzonego ze środowiskiem Adama Glapińskiego, prezesa NBP. Były przewodniczący został nominowany przez premier Beatę Szydło, która w pewnym momencie zawarła sojusz taktyczny z szefem banku centralnego wymierzony w rosnącego w siłę w ramach rządu i PiS Mateusza Morawieckiego. W przeszłości były szef KNF podejmował działania, które mocno krzyżowały szyki ówczesnemu wicepremierowi, ministrowi rozwoju i finansów, m.in. przy okazji zmiany zarządu PZU, kiedy ze stanowiska prezesa został odwołany Michał Krupiński i na zwolnione stanowisko nie udało się wprowadzić osoby wskazanej przez Mateusza Morawieckiego,  a także w związku z planami zainstalowania w fotelu prezesa giełdy Rafała Antczaka, protegowanego obecnego szefa rządu, który zrezygnował z ubiegania się o stanowisko, kiedy stało się jasne, że nadzór nie zatwierdzi jego kandydatury.

 

Trudne zadanie nowego szefa

Nominacja Jacka Jastrzębskiego zdecydowanie wzmacnia pozycję premiera na rynku finansowym, który sprawuj nad nim  kontrolę jako regulator, poprzez Ministerstwo Finansów oraz nadzór poprzez KNF. Rośnie również jego znacznie i głos w Komitecie Stabilności Finansowej, w skład której wchodzą szefowie NBP, KNF, BFG i Ministerstwa Finansów.

Nowy przewodniczący ma przed sobą bardzo trudne zadanie do wykonania, polegające na odbudowie zaufania rynku finansowego do KNF, której reputacja została zdruzgotana aferą podsłuchową.  Kwestie korupcyjne to jeden problem, nie mniejsze zaniepokojenie wywołuje ewidentne upolitycznienie urzędu, który przestał być transparentną, niezależną instytucją. Poprzednikom Marka Chrzanowskiego również zdarzało się angażować w polityczne sprawy, jednak udało im się utrzymać wysokie standardy jeśli chodzi o niezależność. Jackowi Jastrzębskiemu będzie o tyle trudniej, że w Sejmie procedowana jest ustawa o nadzorze, która włącza w skład KNF przedstawiciela premiera oraz zobowiązuje nadzór do informowania szefa rządu o istotnych dla rynku wydarzeniach. Nowelizacja postrzegana jest jako krok ograniczający niezależność Komisji.

Jacek Jastrzębski jest czwartym szefem KNF, od utworzenia tej instytucji w 2006 r. Pierwszym przewodniczącym był Stanisław Kluza, ekonomista, były minister finansów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Po wygaśnięciu kadencji, oddał stery Andrzejowi Jakubiakowi, który do KNF przyszedł wprost z warszawskiego ratusza, gdzie pełnił funkcję wiceprezydenta. Wcześniej pracował w nadzorze bankowym (przed utworzeniem KNF) i w NBP. W 2016 r. PiS nie przedłużył mu mandatu, a stanowisko przewodniczącego powierzył Markowi Chrzanowskiemu.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Kim jest nowy szef KNF?