Jest poważny bubel w ustawie o VAT

Jarosław Królak, Mariusz Zielke
21-05-2004, 00:00

Firmy eksportujące usługi informatyczne do Unii są zmuszone doliczać 22-proc. VAT. To niezgodne z VI dyrektywą UE — twierdzą eksperci.

Mamy kolejny vat-owski bubel. Tym razem uderza w polskie firmy informatyczne, świadczące usługi na rzecz kontrahentów z innych krajów UE. Polskie firmy IT, wystawiając faktury unijnym odbiorcom, muszą naliczać polski, 22-proc., podatek VAT.

— To błąd ustawodawcy. Złamana została zasada VI dyrektywy UE, mówiąca, że tego typu usługi należy opodatkowywać w kraju siedziby usługobiorcy, a nie usługodawcy. Trzeba to jak najszybciej naprawić — alarmuje Jerzy Martini, menedżer w dziale podatkowym firmy PricewaterhouseCoopers.

Istnienie problemu potwierdza Rafał Chwast, wiceprezes krakowskiej firmy Comarch.

— Rzeczywiście, firmy są zmuszone ten VAT naliczać. Przyniesie to kłopoty zagranicznym odbiorcom, a dla polskich firm może oznaczać utratę kontraktów z powodu spadku konkurencyjności, wywołanego wyższymi kosztami podatkowymi — wyjaśnia Rafał Chwast.

Eksperci są zgodni

Ogólna zasada VI dyrektywy mówi, że miejscem opodatkowania usług jest kraj siedziby usługodawcy. Natomiast w odniesieniu do niektórych usług (głównie niematerialnych) wprowadzono odmienne uregulowanie — usługa opodatkowana jest w kraju siedziby usługobiorcy (art. 9.2e VI dyrektywy). Zasada ta dotyczy także usług informatycznych. Niestety, w naszej ustawie o VAT popełniono błąd. Art. 27 ust. 4 pkt 3 opisuje usługi opodatkowane w kraju usługobiorcy (ze wskazaniem numerów PKWiU), ale nie ma w nim ani słowa o... usługach informatycznych. Jaki jest tego skutek?

— Z brzmienia tego przepisu wynika, że polska firma świadcząca usługę informatyczną zagranicznemu odbiorcy musi naliczać VAT na fakturze. Mało tego, nabywca z kraju UE będzie zobowiązany rozliczyć VAT u siebie na zasadzie importu usług. Jeżeli nie jest uprawniony do odliczania VAT, oznaczać to będzie podwójne opodatkowanie — twierdzi Jerzy Martini.

Podobnie wypowiada się Andrzej Dębiec, szef działu podatkowego kancelarii prawnej Lovells.

— Wbrew VI dyrektywie, usługi w zakresie doradztwa informatycznego świadczone przez polskie firmy są opodatkowane w Polsce zamiast w kraju kontrahenta unijnego. To bardzo niekorzystne dla firm — mówi Andrzej Dębiec.

— Jest też inny aspekt. W przypadku zakupu usług informatycznych od firm zagranicznych przez podmioty w Polsce w ogóle nie będzie opodatkowania. Z punktu widzenia firmy zagranicznej usługa podlega podatkowi w Polsce, czyli w kraju usługobiorcy, zaś według polskich przepisów — w kraju usługodawcy. Taka sytuacja będzie korzystna szczególnie dla instytucji finansowych — dodaje Jerzy Martini.

Metody obrony

Polskie firmy IT mogą próbować stosować VI dyrektywę z pominięciem polskich, niezgodnych z nią, przepisów. Problem w tym, że na to nie zgodzą się organy skarbowe. Trzeba byłoby iść do sądu. Można także rozważyć skargę do Komisji Europejskiej.

— Najlepiej byłoby, gdyby złe regulacje naprawiono jak najszybciej — mówi Jerzy Martini.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak, Mariusz Zielke

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jest poważny bubel w ustawie o VAT