Jesteśmy długoterminowym i odpowiedzialnym inwestorem

  • Materiał partnera
opublikowano: 23-06-2019, 22:00

Rozmowa z Adamem Sarnowskim, dyrektorem biura inwestycji kapitałowych w BNP Paribas

Jakie inwestycje leżą w obszarze zainteresowań biura?

Adam Sarnowski: Jesteśmy zainteresowani inwestycjami w średniej wielkości prywatne spółki zarejestrowane w Polsce, które z jednej strony posiadają już sprawdzony model biznesowy, a z drugiej strony prezentują obiecujące perspektywy dalszego rozwoju. Możemy zainwestować w kapitał takich spółek od 5 do 30 mln zł w pojedynczy projekt, obejmując w zamian mniejszościowy pakiet akcji. Lubimy w szczególności inwestować z menedżerami, którzy są jednocześnie akcjonariuszami przez co są osobiście zmotywowani do powodzenia projektu.

Dlaczego jesteście zainteresowani wyłącznie mniejszościowym pakietem udziałów, czy nie chcecie mieć wpływu na to, na co pójdzie zainwestowany przez bank kapitał?

Nasze rozwiązanie jest oparte o koncepcję wspólnego inwestowania z silną i zmotywowaną grupą akcjonariuszy większościowych w projekty, które wymagają dodatkowego kapitału. Ten produkt jest świetnie znany i rozwijany w BNP Paribas we Francji już od wielu lat. Jako mniejszościowy akcjonariusz chcemy oczywiście wspomagać konkretne i zidentyfikowane projekty rozwojowe, takie jak wydatki inwestycyjne czy akwizycje — ocena atrakcyjności takiego projektu jest dokonywana przed zaangażowaniem środków. Naszym celem jest wsparcie w rozwoju spółek i wzmacnianie ich pozycji rynkowej w optymalnych warunkach. Wierzymy ponadto, że inwestor finansowy nie posiada wystarczającej wiedzy, aby potem zarządzać operacyjnie przedsiębiorstwem — szczególnie w sytuacji, gdy posiada zdywersyfikowany branżowo i geograficznie portfel takich inwestycji mniejszościowych. Wolimy więc pozostawić te zadania menedżerom, których kompetencje oraz doświadczenie oceniamy w ramach procesu inwestycyjnego. Opieramy się więc potem głównie na wspólnej wizji tego, co należy rozwinąć w spółce w trakcie naszej inwestycji, np. wzmocnienie systemów informatycznych, wytypowanie kolejnej generacji menedżerów, usprawnienie ładu korporacyjnego, wprowadzenie nawyków budżetowania i większej dyscypliny finansowej, w tym formatu raportowania itd. Te tematy muszą być przedyskutowane przed naszą inwestycją.

Czy w takim razie stawiacie przy wchodzeniu do spółki warunki na co mogą zostać przeznaczone pieniądze?

Tak, chcemy z góry znać przeznaczenie środków. Co więcej, te środki powinny finansować jasno określony projekt wzrostowy. Zdarza nam się także, obok wspierania rozwoju, pomagać w reorganizacji struktury akcjonariatu, co w konsekwencji często pozwala właścicielom skupić się w pełni na dalszym wzroście. Jak wspomniałem, w naszym DNA jest inwestowanie wspólnie z menedżerami — najchętniej z takimi, którzy angażują własne środki finansowe. Dodatkowo, zakładamy powstrzymanie się od kontroli i wpływu na zarządzanie operacyjne na rzecz wspomagania udziałowców w podejmowaniu kluczowych kroków w rozwoju spółki.

Czy istnieją jakieś ograniczenia jeśli chodzi o firmy, w które inwestujecie. Czy są to wyłącznie małe i średnie spółki, czy w sferze waszych zainteresowań leżą również duże polskie prywatne zakłady?

Z uwagi na kwoty jakie możemy inwestować, rozważamy inwestycje w spółki o wartości do 200 mln zł. Naturalnie zatem to spółki średniej wielkości leżą w obszarze naszego zainteresowania. Wypełniamy tym samym pewną lukę na rynku inwestycji kapitałowych, gdzie spółki mogą jeszcze być poza orbitą zainteresowania typowych większościowych funduszy inwestycyjnych.

A jeśli przyjdzie do was zagraniczny inwestor, który ma pomysł na inwestycję w Polsce?

Mamy pozytywne doświadczenia w inwestycjach z zagranicznymi akcjonariuszami w spółki zarejestrowane w Polsce, a zatem nie jest to dla nas ograniczenie. Wszystko zależy od atrakcyjności konkretnego projektu oraz pewnej wizji, którą bezsprzecznie musimy podzielać z większościowym partnerem w akcjonariacie.

Czy atrakcyjność projektu przekłada się też na jego niepowtarzalność? Mam tu na myśli projekty innowacyjne, takie np. jakie są tworzone na uczelniach czy w ramach programów wsparcia organizowanych przez niektóre koncerny. Jednym słowem, czy interesują was również start-upy?

Inwestujemy głównie w działające spółki, które osiągnęły już określony próg rentowności oraz zostały „przetestowane” przez rynek. Natomiast mamy w Grupie BNP Paribas podmioty typu venture capital, które mogą zainwestować również w polskie start-upy, np. Opera Tech Ventures.

Czy jesteście szczególnie zainteresowani inwestycjami w konkretne branże, czy jest to dla was bez znaczenia w jaką spółkę — o jakim profilu działalności zainwestujecie?

Jesteśmy otwarci na inwestycje w podmioty z różnych branż — zarówno produkcyjnych, jak i usługowych — pod warunkiem, że spółka ma już sprawdzony przez rynek model biznesowy oraz że uwierzymy w rysowany przed nami projekt rozwojowy. Szczególnie dla tych drugich nasza inwestycja jest szansą na skok rozwojowy, ponieważ instytucjom finansowym trudno za nimi nadążyć w obliczu braku możliwości materialnego zabezpieczenia kredytu. Nie inwestujemy natomiast w transakcje związane z rynkiem nieruchomości, a także staramy się unikać inwestycji w podmioty działające na rynkach silnie regulowanych.

Jaki może być maksymalny okres inwestycji w daną spółkę?

Typowa inwestycja to około pięć lat, ale możemy pozostać dłużej w spółce, tj. do maksymalnie 7 lat, zależnie od projektu. Jednocześnie jesteśmy długoterminowym oraz odpowiedzialnym inwestorem i uważamy, że cierpliwość jest istotnym czynnikiem sukcesu w procesie tworzenia wartości dla akcjonariuszy.

Wiem, że wybierając spółkę, w którą zamierzacie zainwestować bierzecie pod uwagę jej sprzedaż w krótkim horyzoncie czasowym, a co w sytuacji, kiedy po przewidzianym okresie inwestycji właściciel nie wyraża zgody na sprzedaż firmy?

Powodzenie projektu w dużej mierze zależy od wspólnoty interesów pomiędzy akcjonariuszami, dlatego staramy się o nią zadbać już w momencie dokonania inwestycji kapitałowej. W szczególności interesują nas więc projekty z managerami i akcjonariuszami, którzy rozważają sprzedaż biznesu w średnim horyzoncie.

Może się to wiązać z szeroko komentowanym ostatnio problemem braku sukcesji w rodzimym biznesie czy też chęcią zebrania owoców wieloletnich trudów i np. potrzebą budowania innego biznesu z uzyskanych środków. W takim przypadku, nasza obecność jest swoistym przygotowaniem dla nich do tego trudnego wyzwania i pozwala skorzystać potem w pełni z potencjału prowadzonej często przez wiele lat spółki. W uzasadnionych przypadkach możemy być także odpowiednim partnerem w spółkach z już zapewnioną sukcesją lub gdy nasz partner większościowy myśli o sprzedaży biznesu w dłuższym niż 5-7 lat horyzoncie. W każdym przypadku jednak, jasna ścieżka wyjścia jest jednym z najważniejszych czynników decydujących o naszej inwestycji.

Jaki cel — oprócz finansowego — stawiacie sobie inwestując kapitał BNP Paribas?

Poza celami finansowymi chcemy dzielić się najlepszymi praktykami Grupy BNP Paribas jako Banku zmieniającego się świata. Naszą misją jest dlatego oferowanie w sposób odpowiedzialny tego innowacyjnego rozwiązania, które pomoże naszym klientom zmienić ich świat i jednocześnie wesprze lokalną gospodarkę. Ten produkt promuje także przedsiębiorczy wizerunek Grupy BNP Paribas jako organizacji wspierającej mały i średni biznes w Polsce, m. in. poprzez umożliwienie otworzenia się na rynki zagraniczne, przyspieszenie rozwoju organicznego czy też przeprowadzenie akwizycji. Jednocześnie, dzięki obecności inwestycji kapitałowych w ofercie możemy powiedzieć, że BNP Paribas Bank Polska jako jedyny gracz na rynku towarzyszy polskim przedsiębiorcom na każdym etapie ich rozwoju, wypełniając tym samym jak najpełniej definicję banku uniwersalnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu