„Jesteśmy w pośrodku litery W”

DI
05-06-2009, 13:41

Wiesław Rozłucki ostrzega: to jeszcze nie hossa. „Ceny rosną, bo znakomita większość kupuje dzisiaj akcje na dłuższy czas, 2-3 lata – mówi były prezes GPW.

„Kupujący zakładają, że choć sytuacja gospodarcza nadal jest niepewna to w dalszej perspektywie zapewne się poprawi. Gdy poprawa sytuacji gospodarczej faktycznie nastąpi, to oni będą wygrani. Wtedy wielu zainteresuje się giełdą, kupując jednak akcje drożej niż ci, co zaryzykowali i kupili w niepewnych czasach. Na giełdzie wygrywają ci, którzy ryzykują” – komentuje Wiesław Rozłupki, były prezes GPW, a obecnie doradca strategiczny Grupy Rothschild w wywiadzie udzielony portalowi Money.pl.

Rozłucki ostrzega jednak optymistów. „To nie koniec kłopotów. Czekają nas jeszcze spadki. Mówiąc obrazowo, jesteśmy obecnie pośrodku litery W. Obserwowaliśmy znaczny zjazd cen akcji pod koniec ubiegłego i na początku tego roku, potem przyszły wzrosty, które pozwoliły odrobić połowę wcześniejszych strat” – twierdzi.

Współzałożyciel GPW pociesza, że ceny akcji jeszcze spadną, ale o wiele łagodniej i nie do tak niskich poziomów, jakie obserwowaliśmy w lutym. „Uważam, że akcje należy kupować w bessie, ale stopniowo co miesiąc lub co kwartał. Nie jednorazowo. Równocześnie nie żałować, jeżeli cena akcji jeszcze się obniży, bo w perspektywie 2-3 letniej i tak się na tej inwestycji zarobi” – dodaje Rozłucki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / „Jesteśmy w pośrodku litery W”