Jeszcze we wtorek może być list gończy za Stokłosą

opublikowano: 23-01-2007, 11:17

Od rana w firmie i domu biznesmena i byłego senatora trwają przeszukania, poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Jeszcze we wtorek może zostać wydany list gończy za byłym senatorem Henrykiem Stokłosą. Od rana w jego firmie Farmutil i domu w Śmiłowie (woj. wielkopolskie) trwają przeszukania - poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renat Mazur.

"Na miejscu jest prokurator z Warszawy, razem z funkcjonariuszami CBŚ prowadzi czynności" - powiedziała Mazur. Jak dodała, trwają przeszukania i przesłuchania różnych osób. Jeśli we wtorek prokuratura zdoła zgromadzić potrzebne dokumenty, zostanie wydany też list gończy za b. senatorem.

Także rzecznik prasowy Farmutilu Marek Barabasz powiedział PAP, że od rana w firmie trwają przeszukania prowadzone przez prokuratorów z Warszawy. Barabasz nie chciał ujawnić żadnych szczegółów. Dodał tylko: "Nie utrudniamy pracy prokuratorom". Pytany, czy właściciel firmy Henryk Stokłosa kontaktował się z pracownikami w związku z tą sprawą, odparł: "Nie było żadnego kontaktu".

W poniedziałek wydano prokuratorski nakaz zatrzymania Stokłosy. Ponieważ nie wiadomo gdzie Stokłosa przebywa, nie można go zrealizować. Miejsce jego pobytu ustalają funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego.

Informację, że stołeczna prokuratura bezskutecznie poszukuje Stokłosy, który ukrywa się prawdopodobnie w Ameryce Południowej, podało w poniedziałek radio RMF FM. Zaprzecza temu Barabasz. Twierdzi, że szef "wyjechał w celach służbowych", ale nie potrafi powiedzieć czy wyjechał z Polski.

Nakaz zatrzymania Stokłosy ma związek z zabezpieczeniem w lipcu 2006 r. przez prokuratorów i funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego kilkunastu tomów akt z przedsiębiorstw, biur i pomieszczeń byłego senatora. Od tego czasu praska prokuratura analizowała opinię biegłego z dziedziny księgowości nt. tych dokumentów. Chodziło o sprawdzenie, czy uzyskiwał on wielomilionowe umorzenia podatkowe dzięki związkom ze skorumpowanymi urzędnikami resortu finansów. W grudniu 2006 r. zarzut korupcji przedstawiono doradcy prawnemu Stokłosy, 67- letniemu Marianowi J. Zatrzymano też dyrektor finansową firmy Stokłosy.

Wtorkowa "Rzeczpospolita" napisała, że prokuratura podejrzewa, iż w procesach podatkowych Stokłosy i jego firm w poznańskim Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym ferowano korzystne wyroki w zamian za łapówki. Jeden z zarzutów, które ľ zdaniem gazety - prokuratorzy chcą przedstawić biznesmenowi, dotyczy przekupienia jednego z sędziów kilkudziesięcioma tysiącami złotych.

Według gazety, Stokłosa i jego żona zaskarżali głównie decyzje izb skarbowych z Wielkopolski, które kwestionowały prawidłowość ich rozliczeń w podatkach. W sumie od połowy lat 90. Stokłosowie i ich firmy wygrali co najmniej 10 spraw w poznańskim WSA. Śledczy z Warszawy zainteresowali się aktami sześciu spraw, w których wyroki zapadły w latach 2000-2005. Cztery z kontrolowanych przez prokuraturę spraw Stokłosa wygrał. Okazało się, że wszystkie sprawy rozstrzygał trzyosobowy skład sędziowski, a w tych, które wygrał Stokłosa, pojawia się zawsze nazwisko tego samego sędziego.

Jak ustaliła PAP, prezes Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu nie wiedział, że toczy się prokuratorskie postępowanie dotyczące ewentualnego przekupstwa sędziów WSA w sprawach podatkowych byłego senatora. Wiceprezes WSA Jerzy Stankowski powiedział tylko, że sąd ten umożliwił prokuratorom wgląd w akta dotyczące Stokłosy, ale nie chciał udzielić żadnych dodatkowych informacji.

Stokłosę chce też przesłuchać Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, która prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnie zakopanych szczątków zwierząt na polach Farmutilu w Śmiłowie.

Stokłosa był senatorem w latach 1989-2005. W 1980 r. założył rzemieślniczą firmę utylizacji odpadów rolno-hodowlanych Farmutil, dzięki której dorobił się znacznego majątku.Zespół firm Stokłosy obejmuje przetwórnie przemysłu rolno-spożywczego, ale także lokalną prasę i radio oraz sieci handlowe. W roku 2005 Stokłosa - z majątkiem wycenianym na 950 mln zł - uplasował się na 15. miejscu na liście najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" (rok wcześniej z 600 milionami był dwudziesty).

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane