Jeżeli jest tak dobrze - to skąd ten niepokój

Wszystkie wskaźniki makroekonomiczne po powołaniu rządu są coraz lepsze. Mamy boom na GPW, niski deficyt budżetowy, inflację spadającą poniżej 1 proc. i mamy umacniającą się złotówkę. Nie mówię o tym z radością, tylko z troską, bowiem „niska” złotówka może oznaczać zahamowanie eksportu, który dziś cały czas jest głównym źródłem wzrostu gospodarczego. Złoty 3,9-4,0 (za euro) byłby dla polskiej gospodarki dużo lepszy — zdiagnozował sytuację premier Kazimierz Marcinkiewicz. Skąd premier wie, jaki kurs byłby „dużo lepszy” dla gospodarki? Tego nie ujawnił. I zapowiedział, że chce spotkać się z RPP, by „namawiać ją do obniżki stóp w styczniu”.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ