JP Morgan: RPP może w środę zmienić nastawienie

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 28-11-2005, 18:14

Najważniejsze stopy procentowe w Polsce mogą pozostać na obecnym poziomie w dającej się przewidzieć przyszłości, ale Rada Polityki Pieniężnej (RPP) może zmienić nastawienie w polityce monetarnej z łagodnego na neutralne już w najbliższą środę - oceniają analitycy JP Morgan.

Najważniejsze stopy procentowe w Polsce mogą pozostać na obecnym poziomie w dającej się przewidzieć przyszłości, ale Rada Polityki Pieniężnej (RPP) może zmienić nastawienie w polityce monetarnej z łagodnego na neutralne już w najbliższą środę - oceniają analitycy JP Morgan.

RPP zmieniła nastawienie na łagodne w czerwcu br., sygnalizując tym samym, że w przyszłości bardziej prawdopodobna będzie obniżka stóp, niż ich podwyżka. Najważniejsza ze stóp procentowych 14-dniowa stopa interwencyjna wynosi obecnie 4,5 proc.

Argumentem przeciwko obniżce stóp na najbliższym posiedzeniu RPP jest m.in. spodziewane ożywienie gospodarki w III kwartale tego roku i utrzymanie rosnącego trendu w IV kwartale. Nie bez znaczenia jest też spodziewana wyższa stopa inflacji w 2006 roku i obawy związane z polityką fiskalną nowego rządu.

"Podobnie jak na Węgrzech, pole do redukcji stóp procentowych w Polsce zawęziło się. Nasz podstawowy scenariusz zakłada, że zostaną utrzymane na poziomie 4,5 proc. w dającej się przewidzieć przyszłości, a NBP zmieni obecne łagodne nastawienie w polityce pieniężnej jeszcze w tym tygodniu" - napisali w poniedziałkowym komentarzu eksperci z JP Morgan.

Jak podkreślili, NBP spodziewa się, iż inflacja w ujęciu rocznym wzrośnie do 2,5 proc. (stanowiących centralny próg w paśmie wahań ustalonym na 1,5-3,5 proc.) już w połowie 2006 roku, a nie, jak zakładano wcześniej dopiero w 2007 roku.

Bank zasygnalizował też, że za główne źródło presji inflacyjnej uważa spodziewany w najbliższym roku wzrost cen paliw, choć według analityków JP Morgan, nie wszyscy członkowie RPP podzielają tę obawę zwracając uwagę na to, że ceny nie rosną w tak zawrotnym tempie, jak wcześniej, a złoty jest nadal mocny.

Za ważny sygnał określający kierunek polityki pieniężnej, analitycy JP Morgan uznają dane o PKB za III kwartał 2005 r., które GUS ogłosi we wtorek. Jak prognozują, PKB w skali roku wzrósł w III kwartale o 3,8 proc. wobec 2,8 proc. wzrostu w II kwartale i 2,1 proc. w I kwartale.

W uzasadnieniu tej prognozy, przewyższającej przeciętną oczekiwań rynku, zwracają uwagę na przyspieszenie indywidualnej konsumpcji i ożywienie inwestycji w dobra trwałe.

Ich zdaniem, z silnych danych o produkcji przemysłowej w październiku można wyciągnąć wniosek, że PKB w IV kwartale może wzrosnąć powyżej 4 proc. licząc w ujęciu rocznym.

We wtorek rozpocznie się dwudniowe posiedzenie RPP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane