JSW chce w Knurowie-Szczygłowicach zrobić to, co w Budryku

GRA
opublikowano: 19-11-2013, 11:16

Po podpisaniu listu intencyjnego z Kompanią Węglową, dotyczącego ewentualnego przejęcia kopalni Knurów-Szczygłowice, JSW zarysowało swoją wizję transakcji.

- O cenie trudno na razie mówić, bo nie było ostatnio na rynku podobnych transakcji. Na pewno musimy założyć, że potrzebne będą tam inwestycje. Szacujemy, że będą niższe niż w Budryku - mówi Jarosław Zagórowski, prezes JSW.

Budryk, został przejęty przez JSW w 2008 r. Na inwestycja spółka wydała wtedy blisko 300 mln zł. Budryk zlokalizowany jest na tym samym złożu, co Knurów-Szczygłowice.

W wyniku inwestycji Knurów-Szczygłowice miałby zostać przestawiony na produkcję "znaczących" ilości węgla koksowego, w którym specjalizuje się JSW. - Największym ryzykiem dla transakcji mogą się okazać protesty związkowców badanej przez nas kopalni - zauważa Jarosław Zagórowski, który znany jest z twardego podejścia do liderów związkowych w JSW.

Przy finansowaniu ewentualnej transakcj JSW może sięgnąć i po kredyty, i po obligacje. Na koniec trzeciego kwartału spółka miała na koncie 1,7 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / JSW chce w Knurowie-Szczygłowicach zrobić to, co w Budryku