Czytasz dzięki

JTI zainwestowało w Polsce już ponad 1 mld dolarów

  • Materiał partnera
opublikowano: 27-10-2020, 09:46
aktualizacja: 17-11-2020, 13:46

Rozmowa z Andrzejem Skubiszewskim, prezesem JTI Polska, i Oguzem Kose,dyrektorem operacyjnym fabryk JTI w Starym Gostkowie k. Łodzi

Grupa Japan Tobacco International od 2008 r. zainwestowała w Polsce już ponad 1 mld USD. To tutaj lokuje kolejne strategiczne inwestycje i tu sprowadza nowoczesne technologie. W 2019 r. otworzyła w Warszawie Globalne Centrum Usług Biznesowych, które zatrudni 850 specjalistów i będzie obsługiwać JTI na całym świecie. Cały czas rozwija też fabryki pod Łodzią, skąd produkty trafiają na ponad 70 rynków.

Czy pandemia wpłynęła na rozwój JTI i jakie są największe wyzwania dla firmy?

Andrzej Skubiszewski: Oczywiście obecna sytuacja stanowi wyzwanie niemal dla każdego obszaru naszej działalności, ale nie ma wpływu na jedno — na naszą kulturę organizacyjną, w której na pierwszym miejscu stawiamy ludzi. W tym momencie najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa naszym pracownikom i ich rodzinom oraz naszym partnerom handlowym, dlatego na bieżąco dostosowujemy się do sytuacji. Szczęśliwie JTI to bardzo nowoczesna firma, więc wiele rozwiązań technologicznych, które dziś ułatwiają nam pracę, wprowadziliśmy długo przed pojawieniem się pandemii.

Ostatnio wiele mówi się o spadku napływu inwestycji zagranicznych do Polski. Jak to wygląda z punktu widzenia JTI?

Oguz Kose: Od 2008 r. zainwestowaliśmy w naszym kraju ponad — bagatela — 1 mld USD! To ogromne środki, które przyczyniły się do powstania tysięcy nowych miejsc pracy, ale także rozwoju naszych dostawców, dystrybutorów i firm, z którymi współpracujemy. Obecny kryzys nie zatrzymuje nas w dalszym rozwoju. Tylko w tym roku, mimo pandemii, zatrudniliśmy ponad 500 osób — głównie w fabrykach i w nowo otwartym Globalnym Centrum Usług Biznesowych w Warszawie.

AS: Muszę dodać, że JTI jest najszybciej rosnącą firmą tytoniową na polskim rynku i cały czas zwiększa udział w rynku papierosów. Obecnie wynosi on ponad 25 proc., a zaczynaliśmy od 5 proc. w 2007 r. Oczywiście nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli i często musimy się mierzyć z negatywnymi czynnikami zewnętrznymi.

Andrzej Skubiszewski, prezes JTI Polska
Andrzej Skubiszewski, prezes JTI Polska

Mógłby pan podać jakieś przykłady?

AS: Pandemia to tylko jeden z tych oczywistych, który dotyczy niemal wszystkich. Innymi są chociażby tegoroczna, zaskakująca 10-procentowa podwyżka akcyzy czy problemy z działaniem unijnego systemu Track & Trace. Polska jest dziś drugim największym producentem wyrobów tytoniowych w Unii Europejskiej, budżet państwa zyskuje rocznie blisko 29 mld zł dochodu z tytułu produkcji i sprzedaży wyrobów tytoniowych. Wartość samego eksportu szacowana jest na 15,9 mld zł. Aby kontynuować ten wkład w polską gospodarkę, potrzebujemy przewidywalności podatkowej i regulacyjnej. Czas pandemii wprowadził nieprzewidywalność, dlatego tym bardziej warto stawiać na długoterminowe rozwiązania. Polityka akcyzowa jest obszarem, w którym można sobie na to pozwolić, opracowując np. „akcyzową mapę drogową”, określającą kierunki polityki fiskalnej w kilkuletniej perspektywie.

Co jest kluczowym elementem sukcesu w biznesie?

AS: Przede wszystkim ludzie. W JTI Polska pracuje już ponad 2,6 tys. osób i to dzięki ich ogromnemu zaangażowaniu realizujemy ambitne cele i szybko się rozwijamy. Chcę im w tym miejscu gorąco podziękować za ich wkład w sukces JTI, szczególnie w tym trudnym dla wszystkich czasie pandemii.

OK: Oczywiście zgadzam się z Andrzejem. Jesteśmy najlepszym pracodawcą w Polsce — drugi rok z rzędu mamy pierwsze miejsce w certyfikacji Top Employers. W tym momencie oczywiście najważniejsze jest zapewnienie pracownikom bezpieczeństwa, ale nie zapominamy o szkoleniach i programach rozwojowych — teraz realizowanych zdalnie, ale z taką samą intensywnością. W naszej firmie pracownicy mają ponadprzeciętne możliwości rozwoju.

Oguz Kose, dyrektor operacyjny fabryk JTI Polska w Starym Gostkowie
Oguz Kose, dyrektor operacyjny fabryk JTI Polska w Starym Gostkowie

W Starym Gostkowie pod Łodzią znajduje się największe centrum produkcyjne JTI na świecie. Dlaczego akurat tu grupa JTI ulokowała swoje strategiczne centrum?

OK: Polska jest dobrym miejscem do inwestowania: tutaj są wysoko wykwalifikowani i zaangażowani pracownicy oraz nowoczesna infrastruktura i otwarte podejście do biznesu. Co kilka lat otwieramy w Starym Gostkowie kolejne duże inwestycje. Od 2009 r. otworzyliśmy tutaj aż cztery nowoczesne fabryki. Sprowadzamy do Polski nowoczesne technologie. Jako jedyna firma tytoniowa w kraju produkujemy tutaj wyroby nowatorskie, w których tytoń jest podgrzewany, a nie spalany. Na tych inwestycjach korzystają także lokalni przedsiębiorcy, czy to przy budowie, czy jako dostawcy. Dziś współpracujemy z około 800 lokalnymi dostawcami, z którymi generujemy obrót na poziomie 70 mln USD rocznie.

Aż 80 proc. produkcji ze Starego Gostkowa jest wysyłane do 70 krajów na całym świecie. Znajdują się tu 83 linie produkcyjne i pracuje ponad 1800 osób. To dla nas powód do dumy, że Polska to obecnie najważniejsze centrum produkcyjne grupy Japan Tobacco International na świecie.

JTI Polska jest ważnym partnerem w regionie łódzkim — czy angażuje się także aktywnie w życie lokalnej społeczności?

OK: Aktywność na rzecz wspólnot, w których prowadzimy działalność, to część strategii zrównoważonego rozwoju grupy JTI. Strategia ta obejmuje różne obszary: dbałość o środowisko, o bezpieczeństwo pracowników, oraz wspomaganie rozwoju lokalnych społeczności. W powiecie poddębickim, w którym znajdują się fabryki JTI, od wielu lat wspieramy organizację Poddębickiej Akademii Przedsiębiorczości, która rokrocznie ma kilkuset absolwentów: są to osoby chcące założyć własną działalność gospodarczą, czy osoby starsze, które pragną aktywnie działać. Akademia ma już swoją renomę i nawet została wyróżniona w ramach ogólnopolskiego konkursu pod patronatem prezydenta RP Andrzeja Dudy.

AS: Czujemy się ważnym członkiem społeczności i dlatego naturalnym było wsparcie regionu poddębickiego w okresie pandemii — przekazaliśmy znaczące środki na zakup niezbędnego sprzętu diagnostycznego oraz środków ochrony osobistej dla służb walczących z koronawirusem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane