Jukos: spekulanci mogli nieźle zarobić

Marek Druś
07-07-2004, 00:00

Spekulanci mogą dobrze zarobić na akcjach Jukosu, oczywiście jeśli mają szczęście albo tzw. dojścia. Pierwszą okazję mieli już na początku wczorajszych notowań.

Wystarczyło, że Siergiej Szatałow, wiceminister finansów, zasugerował, iż koncern może otrzymać więcej czasu na spłatę zaległości podatkowych, by kurs Jukosu wzrósł o prawie 25 proc. Siergiej Szatałow zastrzegł jednocześnie, że to możliwość „teoretyczna”, wymagająca przyjęcia przez rząd dekretu, co sprzyjało spekulacji na akcjach spółki. Do czasu. Już po kilku godzinach Wiktor Ustinow, rosyjski prokurator generalny, oświadczył że Jukos będzie musiał wkrótce uregulować wszystkie swoje zaległości podatkowe. Przypomniał, że mogą one dotyczyć nie tylko okresu 2000-2001, ale także 2002-2003. Po tej wypowiedzi kurs spółki rósł już tylko 6 proc.

W minionym tygodniu akcje największego rosyjskiego eksportera ropy staniały o blisko 20 proc. w miarę narastania groźby jego bankructwa. Tylko w poniedziałek cena papierów spółki spadła na MICEX o blisko 10 proc., a na RTS, gdzie są one notowane w dolarach, o prawie 4 proc. Wystarczył jednak sygnał oddalający wizję bankructwa spółki i jej kurs ostro ruszył w górę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Jukos: spekulanci mogli nieźle zarobić