Juncker: zakończenie negocjacji z USA ws. taryf do 1 maja - nierealistyczne

PAP
opublikowano: 23-03-2018, 15:22
aktualizacja: 23-03-2018, 16:46

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker ocenił w piątek, że wyznaczony przez Stany Zjednoczone termin 1 maja, by UE porozumiała się z USA w sprawie relacji handlowych, jest nierealistyczny.

"Wydaje mi się wysoce nieprawdopodobne, żeby można było zająć się wszystkimi kwestiami między nami a naszymi amerykańskimi partnerami od teraz do 1 maja, dlatego wnioskujemy o stałe wyłączenie nas z taryf" - powiedział na konferencji prasowej po zakończeniu unijnego szczytu Juncker.

Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej
Zobacz więcej

Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej Fot. Bloomberg

Przywódcy krajów UE wezwali USA na szczycie w Brukseli do stałego wykluczenia Wspólnoty z nowych taryf na stal i aluminium, które zaczynają obowiązywać w piątek. Na razie UE ma wyłączenie czasowe - ma obowiązywać do 1 maja. Waszyngton oczekuje, że do tego czasu dojdzie do porozumienia ws. handlu z państwami UE.

"Europa będzie bronić uczciwych i otwartych relacji handlowych opartych na uzgodnionych zasadach międzynarodowych" - powiedział Juncker. Jak zaznaczył, jest zadowolony, że USA uznała, iż UE musi być traktowana jako blok i nie może być dzielona na 28 części.

"To dobra wiadomość. Zła jest taka, że USA oczekują od nas zakończenia negocjacji, w jakie zaangażujemy się w ciągu najbliższych kilku dni, do 1 maja. Nie wydaje mi się, by była to data realistyczna, biorąc pod uwagę liczbę problemów, które musimy przedyskutować z USA" - zaznaczył szef Komisji.

Dodał też, że komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem uzgodniła z Amerykanami powołanie grupy roboczej wysokiego szczebla, aby przedyskutować wszystkie ważne sprawy. "Jak wspomniałem, nie sądzę, że możliwe będzie zakończenie tych dyskusji, negocjacji przed 1 maja, ale jestem pewien, że amerykańscy przyjaciele chcą wejść w poważne, zorientowane na przyszłość negocjacje z UE" - oświadczył Juncker.

Oprócz UE w czwartek Stany Zjednoczone wyłączyły z ceł, które zaczynają obowiązywać w piątek, Australię, Argentynę, Koreę Południową i Brazylię. Pierwotnie Trump mówił, że wyłączona będzie tylko Kanada i Meksyk.

Malmstroem i amerykański minister handlu Wilbur Ross zapowiedzieli jeszcze w środę niezwłoczne rozpoczęcie dyskusji o "kwestiach handlowych stanowiących przedmiot wspólnego zainteresowania".

Dyplomaci, z którymi rozmawiała PAP, podkreślają, że chodzi o wspólne podejście transatlantyckie wobec Chin. Problemem, na który zwracają uwagę Amerykanie, nie jest tylko kwestia nadprodukcji dotowanej przez państwo stali, ale też kwestia wykorzystania własności intelektualnej przez Chiny i nadwyżka w bilansie handlowym tego kraju z USA.

W czwartek prezydent USA Donald Trump podpisał memorandum, które uruchomi sankcje handlowe wobec Chin, obejmujące cła odwetowe i ograniczenie inwestycji; wartość taryf, jakie będą nałożone na chiński eksport, ma wynieść 50 mld dolarów.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Juncker: zakończenie negocjacji z USA ws. taryf do 1 maja - nierealistyczne