Jurek: Nie ma warunków do zwołania wcześniejszego posiedzenia Sejmu

Polska Agencja Prasowa SA
18-01-2006, 16:57

Marszałek Sejmu Marek Jurek powiedział w środę, że "dzisiaj nie ma warunków do zwołania wcześniejszego posiedzenia Sejmu". O zwołanie na piątek posiedzenia w celu przeprowadzenia głosowania nad budżetem apelowali w środę przedstawiciele PO, SLD i LPR.

Marszałek Sejmu Marek Jurek powiedział w środę, że "dzisiaj nie ma warunków do zwołania wcześniejszego posiedzenia Sejmu". O zwołanie na piątek posiedzenia w celu przeprowadzenia głosowania nad budżetem apelowali w środę przedstawiciele PO, SLD i LPR.

Marszałek podkreślił po środowym posiedzeniu Prezydium, że harmonogram i kalendarz prac Sejmu jest ustalony.

O sprawie parlamentarnych prac nad budżetem Jurek wraz z wicemarszałkiem Jarosławem Kalinowskim (PSL) oraz marszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem będzie rozmawiał z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Spotkanie zaplanowano na środę na godz. 17.15.

Jurek powiedział dziennikarzom, że wyjaśni prezydentowi, iż Sejm pracował nad budżetem "w sposób energiczny i nie ma powodów kalendarzowych do zdecydowanej interwencji prezydenta". "Oczywiście będziemy chcieli zapoznać się ze stanowiskiem prezydenta, by przekazać je pozostałym wicemarszałkom" - dodał.

Według marszałka, kwestia apeli kilku klubów parlamentarnych o zwołanie na piątek posiedzenia Sejmu "nie była przedmiotem środowego posiedzenia Prezydium" izby. Wicemarszałek Jarosław Kalinowski (PSL) powiedział dziennikarzom, że sprawy zwołania posiedzenia Sejmu w tym tygodniu nie było w formalnym porządku obrad Prezydium.

Jednak na posiedzeniu Prezydium padały głosy wicemarszałków o przyspieszenie prac nad budżetem i zwołanie w tym celu posiedzenia w piątek.

"Większość członków Prezydium opowiadała się za tym, aby zwołać posiedzenie Sejmu na piątek, aby odbyć wtedy trzecie czytanie (głosowanie) budżetu. Ta sprawa nie została rozstrzygnięta. Ustaliliśmy, że na ten temat będziemy jeszcze rozmawiać" - powiedział dziennikarzom wicemarszałek Marek Kotlinowski (LPR).

Z kolei wicemarszałek Wojciech Olejniczak (SLD) podkreślił, że w sprawie zwołania w piątek posiedzenia Sejmu wszystko jest w rękach marszałka Jurka. "Pan marszałek zdecyduje, czy zwołać jeszcze raz Prezydium Sejmu w celu zaproponowania nam piątkowego posiedzenia. Jeżeli będzie zwołane Prezydium, jest wielkie prawdopodobieństwo, że będzie również w piątek Sejm" - ocenił Olejniczak.

Dodał, że "być może" decyzja w sprawie ewentualnego posiedzenia Sejmu w piątek zapadnie po rozmowie marszałka Sejmu z prezydentem.

Wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) podkreślił, że wszyscy wicemarszałkowie namawiali marszałka Jurka, aby postawił wniosek o zwołanie Sejmu w najbliższy piątek.

W opinii polityka PO byłaby to szansa na przyśpieszenie prac nad budżetem, "tak aby zmieścić się przed datą 1 lutego". Wtedy - dodał Komorowski - nie trzeba byłoby czekać na to, aż prezydent zdecyduje, kiedy - według niego - mija termin, w którym budżet powinien do niego trafić - czy 1 lutego, czy 19 lutego.

Komorowski podkreślił, że głosowanie w piątek nad budżetem jest możliwe, bo Komisja Finansów Publicznych zakończyła prace po drugim czytaniu projektu ustawy budżetowej. Jego zdaniem, zwołanie Sejmu na piątek i przeprowadzenie wtedy głosowania nad budżetem będzie najlepszym rozwiązaniem w napiętej sytuacji politycznej.

"Marszałek Jurek stoi w obliczu poważnego wyzwania; albo sięgnie po dostępne mu narzędzie i ogłosi zwołanie Sejmu na piątek, albo ryzykuje bardzo wiele i będzie stawiany jako osoba odpowiedzialna za kryzys" - ocenił polityk PO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Jurek: Nie ma warunków do zwołania wcześniejszego posiedzenia Sejmu