Jurek: nie wchodzi w grę jednostronne wycofanie dymisji

25-04-2007, 16:38

Marek Jurek powiedział w środę, że nie wchodzi w grę jednostronne wycofanie przez niego dymisji z funkcji marszałka Sejmu. Podkreślił, że nie składa "w tej chwili żadnych blokujących deklaracji", jeśli chodzi o jego powrót do PiS.

W środę premier Jarosław Kaczyński powiedział, że Jurek będzie mógł nadal pełnić funkcję marszałka Sejmu, jeśli - wraz z posłami, którzy z nim opuścili PiS, wróci do partii. Jak mówił szef rządu, we wtorek na posiedzeniu klubu PiS "deklarował jednoznacznie, że jeśli marszałek Jurek byłby gotów zweryfikować swoje decyzje, to mogą one zostać potraktowane jako incydent, o którym zapominamy i wszystko wróci do normy".

Jurek poinformował podczas środowej konferencji prasowej, że do czwartku do godz. 21 kluby mają czas na zgłaszanie kandydatur na nowego marszałka, a głosowanie w Sejmie zaplanowano na piątek. Zadeklarował, że chce stworzyć jak najlepsze warunki, aby "większościowy" kandydat został zgłoszony.

Jednocześnie marszałek zapowiedział, że nie podda wniosku o swoje odwołanie przed uzgodnieniem kandydata na nowego marszałka Sejmu, który mógłby liczyć na poparcie sejmowej większości.

Pytany, co się stanie jeśli taki kandydat nie zostanie szybko zgłoszony, Jurek powiedział: "będziemy czekać; na pewno nie dłużej niż dwa posiedzenia, dlatego że Sejm musi pracować normalnie w poczuciu stabilności".

Dziennikarze pytali, czy możliwe jest, że Jurek zostanie na stanowisku marszałka, bo Sejm w głosowaniu nie przyjmie wniosku o jego odwołanie. "Taki scenariusz jest możliwy" - odpowiedział Jurek.

Jak podkreślił, wielu posłów PiS "przekazywało mu przekonanie", że powinien pozostać marszałkiem". "Bardzo im dziękuję, bo odbieram to jako pozytywną ocenę mojej pracy" - dodał.

W ocenie Jurka, "nie powinno być kryzysu" wokół sprawy wyboru nowego marszałka izby. Jak zapewnił, dołoży wszelkich starań, by wybór jego następcy został zrealizowany "w konstytucyjnej ciągłości", czyli - jak tłumaczył - by odwołanie go i powołanie nowego marszałka odbyło się "w ciągu dwóch szybkich, następujących po sobie głosowań".

W związku z deklaracją premiera, marszałek powiedział, że rozmawiał z szefem rządu w środę i zapewne będzie rozmawiać ponownie. Dodał, że w rozmowach z premierem chciałby się dowiedzieć m.in., czy jest możliwe potwierdzenie "katolickiej tożsamości PiS". "Jestem gotów rozmawiać na temat przyczyn odejścia grupy posłów i czy tej sytuacji można jakoś zaradzić" - dodał.

Dodał, że od szefa rządu chce się też dowiedzieć, jakie będzie miejsce dla przedstawicieli różnych środowisk w PiS. "Czy to będzie partia otwarta, która także w sensie społecznym chce reprezentować w Polsce środowiska prawicowe, środowiska chrześcijańskie" - mówił.

Jurek zaznaczył jednocześnie, że słuchając poglądów premiera, będzie brał pod uwagę działania podjęte w celu budowania nowego ugrupowania - Prawicy Rzeczpospolitej. Jak powiedział, nie zrezygnował z projektu tworzenia tego nowego ugrupowania, ale - dodał - "jedność i współpraca prawicy jest wartością".(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Jurek: nie wchodzi w grę jednostronne wycofanie dymisji