Jurek: to prezydent zdecyduje, kiedy upływa termin prac nad budżetem

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-01-2006, 19:50

Według Marszałka Sejmu Marka Jurka, to prezydent Lech Kaczyński zadecyduje, który termin zakończenia prac nad budżetem jest właściwy. "Kwestia jest złożona, zdania prawników są podzielone; tę sprawę rozstrzyga prezydent" - powiedział we wtorek PAP Jurek.

Według Marszałka Sejmu Marka Jurka, to prezydent Lech Kaczyński zadecyduje, który termin zakończenia prac nad budżetem jest właściwy. "Kwestia jest złożona, zdania prawników są podzielone; tę sprawę rozstrzyga prezydent" - powiedział we wtorek PAP Jurek.

    Wśród polityków i prawników trwa dyskusja co do konstytucyjnego terminu zakończeni prac nad budżetem. Wymienia się dwa: 1 lutego, czyli cztery miesiące od pierwotnego wniesienia pod obrady Sejmu ustawy budżetowej przez rząd Marka Belki, oraz 19 lutego - cztery miesiące od dnia ponownego złożenia budżetu już w czasie obecnejkadencji Sejmu.

    Według marszałka, jest jeszcze za wcześnie mówić o tym, czy prezydent rozwiąże parlament. "Prezydent musi ocenić sytuację, czy parlament jest w stanie wyłonić większość rządową. Jeżeli uzna, że tak jest, to na pewno parlamentu nie rozwiąże i będzie prace parlamentu wspierał" - dodał Jurek.

    Marszałek Sejmu jest zdania, że decyzja na temat ewentualnego rozwiązania Sejmu nie zapadnie przed zakończeniem rozmów o budowaniu większości rządowej, "a te będą trwały co najmniej dwa tygodnie".

    Jurek uważa, że koalicja rządowa PiS z Samoobroną będzie możliwa dopiero po wyjaśnieniu podstawowych kwestii spornych w polityce obu partii.

    "Z Samoobroną trzeba rozmawiać ostrożnie, z rezerwą. Zdajemy sobie sprawę, że koalicja z Samoobroną jest pewnym ryzykiem i nie chcemy jej zawierać pochopnie" - mówił marszałek dziennikarzom. Według niego, PiS i Samoobronę dzielą poważne różnice programowe dotyczące m.in. polityki budżetowej czy miejsca Polski w świecie. "Samoobrona uważa, że można nawet ponaddwukrotnie zwiększyć deficyt budżetowy, wiec to jest poważna różnica. My chcemy szukać miejsca dla Polski w działających solidarnie strukturach świata zachodniego, a z niektórych wypowiedzi czy działań Samoobrony można odnieść wrażenie, że chce wyprowadzić Polskę z tych struktur. To są różnice nieprzekraczalne i dopiero wyjaśnienie tych różnic pozwalałoby na współpracę" - tłumaczył Jurek.

    Marszałek uważa, że współpraca PiS z PO jest możliwa pod warunkiem, że "politycy tej partii (PO) dojdą do wniosku, że mogą pracować w rządzie, który tworzy PiS, który nie naruszy zdolności realizacji polityki PiS w walce z przestępczością i korupcją, który jest rządem zrównoważonym i rządem, w którym jest jeden a nie dwóch premierów". "Z Platformą trzeba rozmawiać, ale trzeba też zmierzać do konkluzji, bo czas ucieka" - dodał Jurek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane