Już przerabialiśmy tę lekcję

Ryszard Petru
opublikowano: 04-08-2008, 00:00

Ryszard Petru

Zagrożenie wynikające ze wzajemnego oddziaływania na siebie płac i cen wynika z empirycznego doświadczenia, to nie tylko teoria ekonomiczna. W latach siedemdziesiątych doświadczyły tego boleśnie Stany Zjednoczone. W Polsce mamy jeszcze bogatsze przeżycia. Historia naszej ekonomii to w dużej mierze właśnie historia spirali płacowo-cenowej.

W latach osiemdziesiątych ówczesny rząd dawał pracownikom coraz wyższe pensje, więc na rynku przybywało znacznie szybciej pieniędzy niż towarów. To nakręciło galopującą inflację, a ta potęgowała presję płacową. W ten sposób nasza gospodarka utknęła w błędnym kole, z którego nie mogła wydostać się przez długie lata.

Po przemianach ustrojowych próbowano walczyć ze spiralą m.in. za pomocą ustawy popiwkowej, zgodnie z którą firmy nie mogły podnosić wynagrodzeń powyżej ustalonego wskaźnika. Jednak dopiero przed kilkoma laty udało nam się wydostać z tej pętli. Teraz pojawiło się pytanie, czy wplączemy się w nią jeszcze raz. Moim zdaniem, jeszcze się to nie stało, ale niebezpieczeństwo jest spore. Szansą na ratunek jest to, że w ostatnich 2-3 latach firmy osiągały bardzo dobre wyniki finansowe. To sprawiło, że mogły sobie pozwolić na podwyżki płac.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ryszard Petru

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu