Kaczyński: Komisja śledcza ws. Stoczni Gdańsk po wyczerpaniu procedur

PAP
19-05-2009, 15:17

W ocenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, trzeba zbadać sprawę prywatyzacji Stoczni Gdańskiej, wykorzystując dostępne procedury, a dopiero gdy one zawiodą, można myśleć o powołaniu w Sejmie komisji śledczej.

Propozycję powołania sejmowej komisji śledczej w sprawie prywatyzacji Stoczni Gdańsk złożył w poniedziałek wiceszef Solidarności Stoczni Gdańsk Karol Guzikiewicz po wysłuchaniu debaty premiera Donalda Tuska z przedstawicielami związków zawodowych ze Stoczni. Działacze Solidarność i OPZZ nie wzięli udziału w debacie, oglądali ją w telewizorze, przed bramą gdańskiej stoczni.

Jarosław Kaczyński był pytany podczas wtorkowej konferencji prasowej we Włocławku także o tę sytuację.

"Premierowi ostatnio brak ducha i to jest przyczyna, że nie znalazł się tam, gdzie powinien znaleźć. Powinien znaleźć się przed stocznią na tych twardych krzesłach i dyskutować, być może twardo dyskutować, o sprawie naprawdę dla Polski ważnej w wymiarze gospodarczym i bardzo istotnym wymiarze symbolicznym" - powiedział prezes PiS.

Wskazując na wymiar symboliczny, zaznaczył, że chodzi nie tylko o rocznicę 1989 r., ale również bunty w stoczni w 1970 i 1956 r.

"To są dzieje polskiej wolności, walki o polską wolność i jej zwycięstwo. Nie wolno tego lekceważyć. Kraj, który lekceważy swoją historię, swoją tradycję, to jest kraj chory, głęboko chory" - podkreślił prezes PiS.

"Mam wrażenie, że w tej chwili chorujemy, ale nie chorujemy wszyscy. Choruje ta formacja, która jest przy władzy i wczoraj ta choroba się po raz kolejny pokazała" - dodał.

Pytany o pomysł powołania komisji śledczej w sprawie prywatyzacji Stoczni Gdańskiej, powiedział: "sądzę, że to powinno być wyjaśnione, na razie przynajmniej, w innym trybie".

"Komisja śledcza jest instytucją nadzwyczajną, która powinna podejmować działanie wtedy, gdy te inne procedury państwowe zawodzą, a one jeszcze nie zawiodły, bo tak naprawdę nikt tego tak na poważnie nie badał. Wobec tego postulowałbym, aby zacząć badać tę sprawę, bo to jest rzeczywiście problem bardzo istotny" - argumentował.

Konferencja prasowa odbyła się przy tamie na Wiśle we Włocławku nieopodal miejsca, gdzie w 1984 r. zginął ks. Jerzy Popiełuszko. J.Kaczyński złożył kwiaty przed tablicą upamiętniającą męczeńską śmierć kapelana Solidarności. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kaczyński: Komisja śledcza ws. Stoczni Gdańsk po wyczerpaniu procedur