Kaczyński niechcący zaoszczędził na ministrach

PAP
opublikowano: 27-11-2007, 07:50

Ministrowie rządu Kaczyńskiego dostaną po kieszeni. Bo dzięki trikom byłego premiera byli ministrami... niecałe trzy miesiące, pisze "Gazeta Wyborcza".

A wszystko przez to, wyjaśnia gazeta, że 7 września prezydent Lech Kaczyński na prośbę premiera odwołał 16 członków rządu. Tych, których odwołania PO domagała się od lipca. W ten sposób bracia Kaczyńscy uchronili ministrów przez kilkugodzinną morderczą debatą w sprawie wotum nieufności.

Gdy zagrożenie minęło, prezydent ministrów powołał ponownie. Objęli teki po kilku dniach. Ale ta krótka przerwa wystarczyła, by stracili ciągłość pracy. I odchodząc z rządu zamiast trzymiesięcznego wyrównania, dostaną miesięczne.

Średnia pensja ministerialna brutto to kilkanaście tysięcy złotych (ok. 12 tys. podstawowej pensji plus dodatki za wysługę lat, funkcyjne i premie). Oznacza to, że ten manewr Kaczyńskiego pozbawił ministrów co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Ale samego Kaczyńskiego już nie - prezydent go nie odwoływał, bo nie było go we wniosku PO. Przez trzy miesiące będzie zatem dostawał różnicę między swoją premierowską pensją a wynagrodzeniem posła. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kaczyński niechcący zaoszczędził na ministrach