Kalifornia chce być samodzielna

opublikowano: 29-01-2017, 22:00

Alex Padilla, sekretarz stanu Kalifornia, otworzył drogę do zbierania podpisów w sprawie secesji.

Aby doszło do głosowania, autorzy kampanii „Yes California” muszą w ciągu 180 dni zdobyć 585 407 podpisów. Jeśli w głosowaniu większość opowie się za secesją, będzie można z konstytucji stanu usunąć zapis, że Kalifornia jest „nieodłączną częścią USA” oraz że konstytucja USA jest „najwyższym prawem na jej terytorium”. Zwolennicy secesji przekonują, że na byciu częścią USA stan traci kulturowo i finansowo. W wyborach prezydenckich w Kalifornii wybieranych jest najwięcej elektorów — 55.

Podczas ostatnich 61,5 proc. głosów padło na Hillary Clinton, a 31,5 proc. na Donalda Trumpa. W 2016 r. stan prześcignął Francję na liście największych gospodarek, zajmując szóste miejsce. Najbardziej zaludniony stan USA z PKB 2,5 bln USD przegonił także m.in. Brazylię. Gospodarka Kalifornii opiera się na branży technologicznej, rolnictwie i produkcji. Cztery z 10 największych firm na świecie ma tam swoje siedziby, w tym Alphabet (d. Google) i Facebook.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu