Kalinowski: PSL skutecznie wywalczyło wyższe dotacje dla rolników

19-10-2004, 21:26

Dopłaty dla rolnictwa w wysokości 55 proc. są sukcesem, ale sukcesu by nie było, gdyby nie starania Polskiego Stronnictwa Ludowego o zwiększenie tych dopłat - uważa przewodniczący Rady Naczelnej PSL, były wicepremier, Jarosław Kalinowski.

Zarzucił on byłym negocjatorom - Danucie Huebner i Janowi Truszczyńskiemu - popełnienie błędów w negocjacjach z Unią w

sprawie polskiego rolnictwa.

Na konferencji prasowej we wtorek przewodniczący klubu parlamentarnego PSL Waldemar Pawlak powiedział, że "mamy taką paradoksalną sytuację, że ci, którzy gotowi byli skapitulować, uważali, że nie uda się wywalczyć godziwych dopłat, teraz wystawiają piersi do orderów".

Kalinowski podkreślił, że zaproponowany przez Unię poziom dopłat w wysokości 25 proc. dopłat unijnych nie byłby sukcesem, gdyż dopłaty na tym poziomie nie zwróciłyby rolnikom wzrostu kosztów produkcji.

Zaznaczył on, że oponenci zwiększania dopłat - "mam na myśli ówczesną minister Huebner i ministra Truszczyńskiego" - byli przeciwni i zlecili wykonanie analiz, z których wynikało, że polscy rolnicy wytrzymają konkurencję nawet bez dopłat.

Zauważył, że na kwotę 55 proc. dopłat składają się 3 elementy: dopłaty z budżetu UE, przesunięcie środków z tzw. II filaru oraz środków z budżetu krajowego.

"Kiedy zaproponowaliśmy jako resort rolnictwa, w ramach rządu, to przesunięcie, by środków unijnych było mniej więcej 40 proc., wtedy minister Heubner z wielką awanturą mówiła nam, że to +strzał we własne stopy+ (...). Później okazało się, że wszystkie państwa kandydujące z tego skorzystały" - powiedział Kalinowski.

Huebner nie chciała we wtorek komentować wypowiedzi przedstawicieli PSL. Natomiast rzeczniczka UKIE Ewa Haczyk powiedziała, że wszystkie decyzje rządu dotyczące negocjacji były podejmowane w sposób kolegialny przez całą Radę Ministrów. "Nie było indywidualnych decyzji" - zapewniła. "Stanowisko było w ten sposób negocjowane, również w sprawie rolnictwa, by uzyskać jak najlepsze warunki dla Polski, co w konsekwencji się udało" - dodała.

Haczyk przypomniała, że wszyscy przedstawiający w Brukseli stanowisko Polski działali zgodnie z instrukcjami rządu. "Zawsze był mandat, którego rząd udzielał poszczególnym negocjatorom i żaden z nich nie wychodził poza granice udzielanej im instrukcji" - powiedziała rzeczniczka UKIE zwracając uwagę, że dzięki temu polskie stanowisko mogło być jednolite.

Kalinowski zauważył, że pod koniec listopada 2002 r. SLD-owski rząd chciał zrezygnować z walki o rolnictwo, i tylko przeciwstawienie się PSL sprawiło, że nie doszło do tej kapitulacji.

W opinii PSL, dzisiejszymi zagrożeniami dla polskiej wsi są propozycje zmian we Wspólnej Polityce Rolnej dotyczące rynku cukru i owoców miękkich. Obydwie propozycje idą w kierunku liberalizacji rynku, co nie jest zgodne z polskim interesem.

Reforma cukru ma polegać m.in. na radykalnej obniżce gwarantowanych cen cukru i buraków cukrowych oraz na redukcji

limitów produkcji i eksportu cukru. Natomiast w zakresie polityki dotyczącej owoców miękkich Polska postuluje, by owoce takie (wiśnie, maliny, truskawki) objęte były unijnym wsparciem. Tymczasem Unia jest raczej zainteresowana zwiększeniem importu tych owoców z poza Unii, np. z Chin, które oferują je po niższej cenie.

awy/ mskr/ bba/ itm/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Kalinowski: PSL skutecznie wywalczyło wyższe dotacje dla rolników