Kamela-Sowińska: Potrzebna jest zmiana doktryny prywatyzacyjnej

06-09-2004, 16:11

Zdaniem byłej minister skarbu Aldony Kameli-Sowińskiej trzeba zmienić doktrynę prywatyzacyjną i określić, które spółki będą prywatyzowane, a które nie.

"Trzeba raz ustalić (listę spółek - PAP), ale nie spółki chronione, tylko spółki, które mają pozostać własnością Skarbu Państwa ze względu na szczególny interes Skarbu Państwa. W ten sposób rozwiązuje się problem nastawienia społecznego (do prywatyzacji - PAP). Albo mam ciastko, albo zjem ciastko" - powiedziała w poniedziałek PAP Kamela-Sowińska.

Według poniedziałkowej "Gazety Prawnej" lista spółek, nad którymi SP chce zachować szczególną kontrolę, liczy 14 pozycji. Są na niej m.in. Polskie Sieci Elektroenergetyczne, PGNiG, PKP PLK, PKN Orlen, Grupa Lotos, KGHM i TP SA.

Kamela-Sowińska zwróciła uwagę, że obecnie procentowy udział własnościowy państwa w gospodarce wynosi 25-27 proc., czyli tyle, ile w krajach UE. "Jeden z głównych makroekonomicznych celów został osiągnięty" - powiedziała Kamela-Sowińska. Podkreśliła, że nastawienie społeczeństwa do prywatyzacji - niezależnie od korzyści z transformacji gospodarczej - jest negatywne.

Zdaniem byłej minister skarbu na obecnym etapie trzeba uporządkować politykę dywidend pozyskiwanych przez Skarb Państwa.

"Dywidendy, które może wziąć państwo, są bardzo duże. Stawiam pytanie - dlaczego PKO BP, przez kolejne lata, gdy mówiło się o prywatyzacji, ani złotówki dywidendy nie płaciło, mimo wysokich zysków. Co to za właściciel (Skarb Państwa - PAP), który ani złotówki nie bierze" - powiedziała Kamela-Sowińska.

Jej zdaniem PKO BP, które skorzystało z pomocy budżetu - czyli podatników - i zostało dokapitalizowane akcjami KGHM na kwotę 500 mln zł, powinno zwrócić teraz do budżetu te pieniądze w postaci dywidendy. "Byłby to sygnał właścicielskiego działania" - powiedziała Kamela-Sowińska.

Na początku lipca resort skarbu informował, że powstanie lista spółek o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa lub interesu publicznego. Przepis o takiej liście spółek, w których Skarb Państwa mógłby blokować decyzje zarządów, znalazłby się w nowelizowanym Kodeksie spółek handlowych (KSH). Lista spółek znalazłaby się w rozporządzeniu i mogłaby ona być uzupełniana.

Skarb Państwa proponuje w przygotowywanej nowelizacji KSH, by w zarządach spółek o strategicznym znaczeniu znaleźli się obserwatorzy, czyli dodatkowi członkowie zarządów, bez prawa głosu, wprowadzani przez resort skarbu.

Resort skarbu powołuje się na przykład rozwiązań belgijskich. W tym kraju szczególny wpływ państwa dotyczy dwóch spółek i został określony w ustawach. W krajach UE instytucja tzw. złotej akcji dla Skarbu Państwa, czyli uprzywilejowanej pozycji, jest niedopuszczalna. Rozwiązania belgijskie są zaakceptowanym wyjątkiem.

lach/ mskr/ kaj/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kamela-Sowińska: Potrzebna jest zmiana doktryny prywatyzacyjnej