Kandydat podciął ceny obligacji

Anna Borys
05-01-2007, 00:00

W czwartek notowania obligacji zanurkowały. Rynek zareagował tak na komunikat o kandydaturze Sławomira Skrzypka na prezesa Narodowego Banku Polskiego. Prezydent Lech Kaczyński wskazał na następcę Leszka Balcerowicza swojego wieloletniego współpracownika, ostatnio pełniącego obowiązki prezesa PKO BP. Inwestorzy źle przyjęli tę informację.

Najpierw ruszyła przecena na rynku walutowym. Gracze sprzedawali złotego w obawie przed jego silniejszym osłabieniem. W rezultacie w dół poszły także ceny obligacji. O godzinie 15.30 rentowność dwuletnich papierów skarbowych skoczyła z 4,45 proc. w środę do 4,51 proc. w czwartek, pięcioletnich wzrosła z 4,86 proc. do 4,91 proc. Dochodowość dziesięcioletnich zaś zwiększyła się z 5,04 proc. do 5,09 proc.

Kandydatura Sławomira Skrzypka nie wpłynęła jednak na oczekiwania rynku dotyczące podwyżek stóp procentowych. Świadczą o tym w miarę stabilne notowania kontraktów FRA. Nie oznacza to jednak, że ta sytuacja nie ulegnie zmianie. Na razie kandydat mówi niewiele, a każda jego wypowiedź może mieć wpływ na oczekiwania na zmiany stóp.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kandydat podciął ceny obligacji