Kandydat z krótkiej ławki prezydenta Kaczyńskiego

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 04-01-2007, 00:00

Prezydent znalazł drugiego kandydata na fotel prezesa NBP. I tak jak w przypadku Jerzego Sulmickiego — zaskoczył rynek.

 

Późnym wieczorem kancelaria prezydenta poinformowała, że nowym kandydatem Lecha Kaczyńskiego na stanowisko prezesa NBP jest Sławomir Skrzypek, pełniący obowiązki szefa PKO BP. Ekonomiści nie spodziewali się takiej decyzji prezydenta, który zaskoczył ich także poprzednim razem, wysuwając kandydaturę prof. Jana Sulmickiego (który po dwóch dniach zrezygnował).

— To było duże zaskoczenie — przyznaje Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku.

Bez dorobku naukowego

Podobnego zdania jest Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH.

— Tego nikt się nie spodziewał. Kandydatura jest zaskakująca, gdyż to osoba bez dorobku naukowego, nie sposób więc ocenić jej poglądów. Tymczasem oczekiwania ekonomistów i inwestorów były takie, że będzie to ekonomista — uważa Ryszard Petru.

Zdaniem Jacka Wiśniewskiego, doświadczenie zawodowe i naukowe Sławomira Skrzypka nie wskazuje na to, by zajmował się on wcześniej zagadnieniami związanymi z polityką pieniężną.

— Widać też, że bankowość jest tylko jednym z wielu etapów zawodowych jego pracy. To z jednej strony może być jego plusem, bo dzięki temu zyskiwał doświadczenie w zarządzaniu, lecz z drugiej minusem, bo taka zmienność miejsc pracy i branż mogła przeszkodzić w wyrobieniu pogłębionej wiedzy w zakresie polityki monetarnej — uważa Jacek Wiśniewski.

Sporo w tym polityki 

Nie brak opinii, że to kolejna nominacja, w której zamiast interesu ekonomicznego górę wziął interes polityczny.

— Ta nominacja ma wydźwięk polityczny, bo w tym momencie w PKO BP zwalnia się miejsce dla Kazimierza Marcinkiewicza — zauważa Ryszard Petru.

Jego zdaniem, reakcja rynków finansowych na nowego kandydata może być negatywna.

— Jego poglądy makroekonomiczne nie są znane i obawiam się, że w pierwszym okresie urzędowania mogą mieć charakter bardziej polityczny niż ekonomiczny — uważa ekonomista BPH.

Na inną rzecz zwraca uwagę Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR).

— Nowy kandydat miał krótki kontakt z bankowością — i to w dodatku z bankowością komercyjną. Natomiast do bankowości centralnej jest potrzebna wiedza makroekonomiczna. Według mnie Skrzypek nie ma doświadczenia makroekonomicznego — mówił dla PAP.

Jacek Wiśniewski jest jednak większym optymistą.

— Rynek przyjmie go z pewnymi obawami, ale spokojnie. Będzie jednak bardzo uważnie śledził każde jego słowo — uważa ekonomista Raiffeisen Banku.

— Dobrze, że jest prezes, który ma doświadczenie w bankowości i nie będzie próbował wcielać w życie karkołomnych pomysłów typu znacząca obniżka stóp lub zdecydowane przeciwstawienie się przyjęciu euro. Dobrze, że jest kandydat, którego nie można określić mianem nieodpowiedzialnego. Oczywiście to może być osoba, która będzie mniej restrykcyjnie nastawiona do polityki pieniężnej, choćby ze względu na to, z jakiego środowiska się wywodzi — komentuje dla Reutera Bartosz Pawłowski, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Część analityków zwraca uwagę, że po osiągnięciu pewnej niezależności ekonomiści, np. z RPP, uniezależniają się w sądach od swych politycznych mocodawców. Być może będzie tak i tym razem. I być może niezbyt pogłębiona wiedza z zakresu polityki monetarnej, na co wskazuje doświadczenie przyszłego prezesa, też nie będzie problemem nie do przejścia, o czym świadczy kariera w NBP Hanny Gronkiewicz-Waltz (prawnika).

Z niejednego pieca

Sławomir Skrzypek jest obecnie wiceprezesem zarządu i p.o. prezesem PKO BP. Z zakresu jego obowiązków śmiało można wywnioskować, że to człowiek orkiestra. Z CV na oficjalnej stronie PKO BP można się dowiedzieć, że sprawuje nadzór nad:

— bankowością korporacyjną

— inwestycjami kapitałowymi

— audytem wewnętrznym

— departamentem promocji i komunikacji

— pionem usług i zarządzania zasobami ludzkimi.

 

- Kandydat na szefa NBP jest stosunkowo młodym człowiekiem. Ma 42 lata. Jest absolwentem Politechniki Śląskiej w Gliwicach oraz magistrem nauk ekonomicznych Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Chwali się dyplomem MBA uzyskanym na University of Wisconsin — La Crosse (z rozszerzonym programem w zakresie finansów) oraz dyplomem Business Management Uniwersytetu Georgetown. Ponadto ukończył studia podyplomowe na Akademii Ekonomicznej w Krakowie w zakresie zarządzania aktywami i pasywami w polskim systemie bankowym oraz na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ukończył też m.in. kurs doradców inwestycyjnych.

 

- W latach 1993-97 pracował w Najwyższej Izbie Kontroli, w której zajmował się kontrolą finansową struktur administracji rządowej i samorządowej oraz sektora bankowego. Potem pełnił funkcję zastępcy prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Od maja 2001 r. do stycznia 2002 r. był członkiem zarządu PKP, odpowiedzialnym za restrukturyzację i nadzór właścicielski.

 

- Ma też doświadczenie samorządowca. Za warszawskich rządów Lecha Kaczyńskiego pełnił funkcję zastępcy prezydenta miasta. Teraz prezydent Kaczyński promuje go do NBP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane