Kantorom rośnie konkurencja w sieci

Kamil Kosiński
opublikowano: 01-09-2010, 00:00

Kolejny bank chce osobom fizycznym wymieniać waluty przez internet. Ci, którzy już to robią, nie narzekają.

Kolejny bank chce osobom fizycznym wymieniać waluty przez internet. Ci, którzy już to robią, nie narzekają.

Najlepsze lata kantory wymiany walut mają za sobą. A niebawem ich sytuacja może się stać jeszcze trudniejsza. Przybywa bowiem internetowych platform, które umożliwiają transakcje wymiany walut osobom fizycznym. W najbliższych dniach taką usługę udostępni swoim klientom Raiffeisen Bank Polska. Ściślej, znacznie poszerzy dostępność usługi R-Dealer, dostępnej dotychczas dla firm i klientów private bankingu. Z R-Dealera będą mogli korzystać klienci banku, których miesięczne wpływy na konto przekraczają 5 tys. zł. Minimalną wartość transakcji ustalono na 1000 zł lub ich równowartość w obcych walutach.

— Nie będzie opłat za korzystanie z samego R-Dealera. Ale platforma jest udostępniana w ramach pewnych pakietów usług. Pakiety te są płatne — informuje Artur Matyas, odpowiedzialny w Raiffeisenie za rozwój R-Dealera.

Beniaminek pionierem

Jako pierwszym zaoferował klientom indywidualnym taką usługę Alior Bank. W kwietniu 2009 r. uruchomił Autodealing. Korzystanie z niej kosztuje 7 zł miesięcznie. Chętnych nie brakuje.

— Do usługi Autodealing ma dostęp około 370 tys. klientów, a codziennie notujemy transakcje kilkuset osób. Obrót dzienny dochodzi do 5 mln złotych — mówi Julian Krzyżanowski z Alior Banku.

Dodaje, że w najbliższym czasie bank planuje w ramach Autodealingu udostępnić klientom możliwość składania zlecenia kupna lub sprzedaży walut nie tylko po bieżącym kursie, ale też po wybranym, który miałby się zrealizować w ciągu np. trzech miesięcy. Gdyby kurs osiągnął w tym czasie wartość określoną w zleceniu, transakcja byłaby realizowana, jeśli nie — zlecenie byłoby anulowane.

Można społecznościowo

Od listopada 2009 r. wymianą walut w sieci zajmuje się także spółka Revelco. Stworzyła serwis Walutomat, w którym użytkownicy wymieniają waluty między sobą. By ktoś kupił lub sprzedał określoną ilość obcej waluty, inni muszą chcieć zawrzeć transakcje odwrotne.

Pośrednictwo Walutomatu jest bezpłatne, ale 15 września ma się to zmienić. Revelco zacznie pobierać opłatę w wysokości 0,2 proc. wartości zrealizowanego zlecenia. Tomasz Dudziak, właściciel firmy, nie ukrywa, że wprowadzenie opłat wynika z zainteresowania serwisem.

— Od początku planowaliśmy wprowadzenie opłat, o czym otwarcie informowaliśmy użytkowników. Nie zakładaliśmy jednak z góry, że odbędzie się to dokładnie 10 miesięcy po starcie. Czynnikiem decydującym o wprowadzeniu opłat we wrześniu było przekroczenie 20 mln zł miesięcznej wartości transakcji — wyjaśnia Tomasz Dudziak.

Dotychczas przez Walutomat wymieniono waluty o wartości 120 mln zł. Z serwisu korzysta 9 tys. użytkowników, zarówno osób indywidualnych, jak i firm. Te drugie miały dotąd znacznie większy wybór internetowych platform wymiany walut prowadzonych przez banki. Takie usługi oferują przedsiębiorstwom Bank Handlowy w Warszawie, Bank Pekao, Raiffaisen Bank Polska, Bank BPH i Alior Bank.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu