Kapica: Firmy bukmacherskie z Polski będą mogły działać w internecie

PAP
16-11-2009, 19:35

Wiceminister finansów Jacek Kapica powiedział w poniedziałek, że tylko zarejestrowane w Polsce firmy bukmacherskie, działające oraz płacące podatki w kraju, będą mogły urządzać zakłady wzajemne przez internet.

Rozwiązanie takie przewiduje przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt nowelizacji ustawy o grach hazardowych. Kapica wyjaśnił, że ponieważ dotyczy on spraw technicznych i informatycznych, musi być przedmiotem notyfikacji UE. Ponieważ proces ten może potrwać najkrócej trzy miesiące, regulacje te wyłączono z projektu bazowego (ustawy o grach hazardowych - PAP).

"Rządowi zależało na jak najszybszym uregulowaniu rynku hazardowego w nowym akcie prawnym, stąd elementy techniczne i informatyczne zostały wydzielone do odrębnego aktu" - mówił dziennikarzom Kapica. Poinformował, że najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu projektem może zająć się Rada Ministrów. Jego zdaniem, nowe przepisy mogłyby wejść w życie na początku maja 2010 roku.

Pytany przez dziennikarzy, dlaczego rząd zmienił zdanie co do zapowiadanego wcześniej wprowadzenia zakazu hazardu w internecie, Kapica wyjaśnił, że temat ten był przedmiotem rozmowy premiera Donalda Tuska z przewodniczącymi klubów parlamentarnych w Sejmie. Stanowisko przewodniczących - jak mówił Kapica - nie było negatywne.

Dodał, że hazard np. w kasynach internetowych czy internetowych salonach będzie nadal nielegalny. Powiedział ponadto, że nielegalne strony internetowe oferujące hazard internetowy będą blokowane przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Ma być prowadzony tzw. rejestr stron i usług niepożądanych, w tym służących do oszustw finansowych czy nielegalnego hazardu.

Kapica dodał, że zagraniczne firmy bukmacherskie, które będą chciały działać w Polsce, np. w internecie, będą musiały założyć u nas swój oddział, stronę na polskim serwerze z polską domeną i odprowadzać podatki do polskiego budżetu. Będą miały obowiązek wprowadzenia zabezpieczeń, które zapobiegną udziałowi w zakładach osób do 18. roku życia.

Kapica wytłumaczył, że projekt dopuszcza także informowanie o sponsoringu firm urządzających zakłady wzajemne. Pytany, dlaczego rząd zdecydował się na takie rozwiązanie, wyjaśnił, że ewentualne wprowadzenie zakazu informowania o sponsoringu objęłoby także Totalizator Sportowy, który działa na rynku zakładów wzajemnych.

"Zależało nam, by środki, które Totalizator Sportowy przeznacza na działalność sponsoringową, były nadal kierowane do polskich reprezentacji" - podkreślił Kapica. Zaznaczył, że o sponsoringu będą mogły informować tylko firmy bukmacherskie zarejestrowane w Polsce, które mają zezwolenie na działalność w naszym kraju. "Jeżeli ta działalność będzie prowadzona z serwera zagranicznego przez podmioty z zagranicy, to będzie to działanie nielegalne" - dodał.

Dziennikarze pytali co się stanie, jeżeli do Polski na mecz przyjedzie np. drużyna Realu Madryt, której sponsorem jest największa na rynku internetowa firma bukmacherska. "Grać na pewno będą mogli. Liczymy, że sponsor tak znaczący będzie w stanie zarejestrować swoją działalność w Polsce, otworzyć swoją polską stronę internetową i na ten mecz przyjmować zakłady wzajemne od kibiców" - oświadczył Kapica.

Dla Michała Boniego, ministra w kancelarii premiera, projekt legalizacji zakładów wzajemnych w internecie nie jest "żadną sensacją". W poniedziałek podczas posiedzenia prezydium Komisji Trójstronnej przedstawił on informację o projektach ustaw dotyczących gier hazardowych. "Idziemy takim samym tropem jak parę krajów europejskich, w tym np. Francja" - skomentował PAP po spotkaniu projekt. "Wszystko jest jasne, przejrzyste, nie ma w tym nic nowego. (...) Partnerzy społeczni rozumieją konieczność szybkiego tempa uchwalania tych przepisów" - zaznaczył.

Wprowadzenie możliwość zawierania zakładów wzajemnych przez internet pozytywnie oceniło Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich. "Mając jednak na uwadze całokształt rozwiązań legislacyjnych określających warunki urządzania zakładów bukmacherskich, zawartych w projekcie ustawy o grach hazardowych oraz w projekcie opiniowanej nowelizacji, należy jednoznacznie stwierdzić, iż jest to pakiet przepisów prawa korzystnych wyłącznie dla działających w naszym kraju bez zezwolenia zagranicznych bukmacherów internetowych" - napisano w komunikacie.

W ubiegły wtorek rząd przyjął projekt ustawy o grach hazardowych, który przewiduje m.in. zakaz gier na automatach do hazardu poza kasynami. Zgodnie z projektem, nie będą wydawane nowe zezwolenia na prowadzenie salonów gier z automatami i punktów z automatami o niskich wygranych. Projekt zakłada, że nie będzie też możliwe urządzanie wideoloterii.

W stosunku do obecnie obowiązującej ustawy podniesiono niektóre wysokości stawek podatku. Projekt przewiduje m.in., że dla gier cylindrycznych, w kości i karty, na automatach i od pozostałych zakładów wzajemnych stawka podatku wyniesie 50 proc. Powołane mają zostać trzy fundusze, na które będą przeznaczane pieniądze z dopłat do gier. Na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej ma wpływać 75 proc. dochodów budżetowych z podatku od gier, na Fundusz Promocji Kultury - 20 proc., natomiast na nowo utworzony Fundusz Rozwiązywania Problemów Hazardowych będzie przekazywane 5 proc. wpływów.

Przedstawiciele organizacji skrytykowali m.in. plan podwyższenia stawki podatkowej od zakładów wzajemnych do 50 proc., która "odbiega drastycznie" od rozwiązań stosowanych we wszystkich krajach, w których hazard jest legalny - najwyższa stawka w Europie to 15 proc. Zdaniem Stowarzyszenia, żadna zagraniczna firma bukmacherska, oferująca obecnie swoje zakłady na terenie Polski, nie wystąpi o zezwolenie ministra finansów.

Marcin Peterlik z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową uważa, że hazard w internecie należy zalegalizować, najlepiej w całości. "Jest to lepsze rozwiązanie niż zakazy, które są łatwe do obejścia. Delegalizacja będzie martwym prawem" - powiedział PAP Peterlik.

Dodał, że rynek hazardu jest bardzo duży. "Na pewno więcej osób obstawia zakłady bukmacherskie poprzez sieć niż w sposób tradycyjny. Niektórzy twierdzą, że w ten sposób zawieranych jest nawet trzy czwarte zakładów. Byłyby to duże pieniądze dla budżetu, gdyby to skutecznie opodatkować. Powstaje tylko pytanie, czy zaprojektowany 50-proc. podatek dla bukmacherów nie będzie czynnikiem, który będzie zniechęcał do rejestrowania tego typu działalności w Polsce" - zaznaczył.

Wśród pozytywnych zmian wymienił to, że legalizacja zakładów bukmacherskich w sieci doprowadzi do powstania konkurencji na rynku. "W tej chwili mamy taką sytuację, że zagraniczne firmy, które zarejestrowane są za granicą, mają lepszą pozycję - nie płacą podatków, mogą się reklamować; a krajowi, stacjonarni bukmacherzy płacą i nie mogą się reklamować. Teraz te firmy będą mogły działać w sieci. Szanse się wyrównają" - podkreślił.

Poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na nieoficjalne informacje, podał, że za legalizacją internetowych bukmacherów miał lobbować wicepremier i lider ludowców Waldemar Pawlak. "Pawlak od dawna był orędownikiem e-biznesu. W trakcie dyskusji nad tą ustawą wielokrotnie mówił, że nie wolno nam zakładać kagańca na internet, bo sieć to przyszłość naszego kraju" - w ten sposób przebieg wtorkowego posiedzenia rządu miał relacjonować gazecie jeden z ministrów.

Jak poinformował jednak na swoim blogu Pawlak, w trakcie prac nad ustawą hazardową nie zgłaszał żadnych poprawek "ani osobiście, ani jako Ministerstwo Gospodarki". "Na posiedzeniu Rady Ministrów nie zabierałem głosu w tym punkcie porządku obrad" - zaznaczył. "Prawdziwe jest owszem posądzanie mnie o sprzyjanie e-biznesowi i nie nakładanie na internet nieuzasadnionych czy nieproporcjonalnych ograniczeń. Nie można z powodu błędów czy naruszeń prawa przez kilku nieodpowiedzialnych ludzi nakładać kagańca wszystkim, bo sieć to przyszłość naszego kraju" - dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kapica: Firmy bukmacherskie z Polski będą mogły działać w internecie