Kapitał przepłynie przez ocean

ADAM JENKINS Pioneer Pekao IM
27-11-2012, 00:00

Co myśli rynek

Większości inwestorów instytucjonalnych pozostały już praktycznie tylko trzy tygodnie aktywnego inwestowania przed ostatecznym pozycjonowaniem portfeli na koniec 2012 r. Nadszedł więc czas na rozważenie scenariuszy wydarzeń na rynkach globalnych w roku 2013 i wybór odpowiedniej strategii.

W USA najważniejszym problem jest klif fiskalny. Na razie mamy status quo, a czasu na rozwiązanie problemu jest bardzo mało. Inwestorzy powoli tracą cierpliwość, co było widać podczas ostatniej, czterotygodniowej korekty indeksu S&P500. Wyprzedaż wywołała obawa o zwiększenie opodatkowania dochodów dywidend i zysków kapitałowych z początkiem 2013 r. Odbiciu na Wall Street, które trwa od połowy listopada, towarzyszą spadające obroty, co technicznie jest słabym sygnałem. Ponieważ na giełdach w Europie Zachodniej i na rynkach wschodzących jest po prostu taniej, można się spodziewać, że kapitał przepłynie przez ocean.

„Kupuj, kiedy leje się krew na ulicach” — było cynicznym, lecz bardzo skutecznym, mottem inwestycyjnym barona Rothschilda i zostało zaadoptowane przez wielu innych inwestorów o podejściu kontrariańskim, jak chociażby Warrena Buffetta. Tak też postrzegamy dzisiaj sytuację na europejskim rynku akcji, który pomimo ogólnie całkiem niezłego wzrostu (o 10 proc.) w 2012 r. jest wyjątkowo nisko wyceniany i o 50-65 proc. tańszy niż przed kryzysem. To sugeruje, że wycena uwzględnia najczarniejsze scenariusze, pomimo że tak naprawdę najgorsze momenty są już prawdopodobnie za nami.

Chociaż na razie większość gospodarek UE oficjalnie tkwi w recesji, program ratunkowo-stymulacyjny ogłoszony przez Europejski Bank Centralny w trzecim kwartale powinien już wkrótce ustabilizować sytuację i konsensus prognoz wskazuje, że recesja skończy się prawdopodobnie w pierwszej połowie 2013. Choć dynamika odbicia może być wolniejsza niż w USA, wyceny europejskich spółek na poziomie 10-krotności wyniku netto i 1,2-krotności wartości księgowej dają szansę w przypadku jakichkolwiek oznak ożywienia na większe odbicie.

Trzeba też pamiętać, że zysk wielu spółek notowanych w Europie pochodzi spoza Europy. Firmy, takie jak Mercedes i BMW, sprzedają już więcej aut na rynkach wschodzących, np. w Chinach, niż w UE, dlatego ich odbicie powinno być widoczne już wcześniej. Warto podkreślić, że niemiecki IFO (najbardziej skorelowany wskaźnik wyprzedzający dla polskiej giełdy) w listopadzie pozytywnie zaskoczył pierwszym odbiciem od sześciu miesięcy.

Wszystkie sygnały z Chin potwierdzają, że po przejęciu władzy przez nowe kadry możemy się spodziewać stabilizacji i odbicia już w I kwartale 2013. To będzie najsilniejszym impulsem dla rynków wschodzących (Chiny mają 30-procentowy udział w indeksie MSCI Global Emerging Markets) i pociągnie za sobą przepływy funduszy na naszą giełdę, jak i na rynek surowców.

Niemiecki IFO (najbardziej skorelowany wskaźnik wyprzedzający dla polskiej giełdy) w listopadzie pozytywnie zaskoczył pierwszym odbiciem od sześciu miesięcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ADAM JENKINS Pioneer Pekao IM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kapitał przepłynie przez ocean