Kapitał zagraniczny opuszcza GPW

Łukasz Bugaj
opublikowano: 29-05-2009, 17:11

Dzisiejsza sesja rozpoczęła się od  niezmiernie pozytywnych nastrojów. Największy od 1953 r. wzrost produkcji przemysłowej w Japonii oraz rosnąca po raz pierwszy od 4 miesięcy sprzedaż detaliczna w Niemczech podziałały zachęcająco dla strony popytowej. Indeks grupujący najważniejsze spółki warszawskiego parkietu otworzył się wysoko, a w ciągu dnia tylko zwiększał skalę zwyżki.

Publikacja dynamiki PKB w I kwartale nie miała wpływu na notowania, ale trzeba wspomnieć, że polska gospodarka jako wyjątek na europejskiej scenie nadal rosła. Oczekiwania mówiły o wzroście rzędu 1 proc., więc odczyt na poziomie 0,8 proc. uznać można za zgodny z prognozami. Dane wspierają obóz analityków uważających, że nasza gospodarka ma szansę zamknąć ten rok wzrostem gospodarczym. Pamiętać jednak trzeba, że najgorsze dopiero przed nami. Cykl w naszym kraju jest opóźniony w stosunku do Europy Zachodniej o ok. pół roku, więc kolejne dwa kwartały będą z pewnością zdecydowanie gorsze.

Optymistyczne nastroje szybko zniknęły po godzinie 14., gdy do gry weszli Amerykanie. Początkowe spadki z końcem sesji zamieniły się w dość znaczącą wyprzedaż, która zabarwiła indeks kolorem czerwonym. Ostatecznie dzień zakończył się spadkiem o 0,6 proc. Słabe były szczególnie banki, którym Citigroup zmienił ocenę na negatywną. Co ciekawe, Warszawa zachowywała się zdecydowanie gorzej od parkietów zachodnich, ale lepiej od naszej konkurencji zza miedzy. Giełdy na Węgrzech i w Czechach wyraźnie przeceniono, co może oznaczać, że kapitał zagraniczny opuszczał nasz region.

Na rynku walutowym złoty dzień rozpoczął od silnego umocnienia, co jednak nie wydawało się wielkim wyczynem po jego wczorajszej ekstremalnej słabości. Wzrosty na giełdach i dobre nastroje wspierały naszą walutę, ale pod koniec dnia musiała ona oddać nieco dziennych wzrostów. Potwierdza to fakt, że polski złoty jest obecnie silniej zależny od poziomów cen akcji niż od kursu EUR/USD, gdyż notowania tej pary wyraźnie rosły.     

Łukasz Bugaj
Autor jest analitykiem firmy Xelion Doradcy Finansowi


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Bugaj

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Kapitał zagraniczny opuszcza GPW