Kapitalizm w wersji light

Adam Sofuł
opublikowano: 09-07-2007, 00:00

Całe zamieszanie związane ze sposobami wypłaty emerytur z drugiego filara bierze się z troskliwości władzy. Rząd dba, by wilczy kapitalizm nie skrzywdził zanadto obywateli, dlatego planuje zabrać im zaoszczędzone przez nich pieniądze. Bo gdyby było wiele wariantów wypłaty emerytur, a na dodatek jeszcze możliwość dziedziczenia zaoszczędzonych pieniędzy przez biednego obywatela, mogłoby się to okazać zbyt skomplikowane. Stąd rozwiązanie proste do bólu: umierasz — pieniądze przepadają. Nie ma żadnego znaczenia, że oszczędzałeś je przez całe życie, .

Rząd troszczy się o nas, ale i nam nie dowierza. Dlatego niemożliwa jest np. jednorazowa wypłata zgromadzonych w funduszu emerytalnym pieniędzy. Argument jest jeden — gdy emeryt zobaczy taką masę pieniędzy, jaką przez dziesięciolecia zaoszczędził, to zgłupieje, wszystko przepije i państwo go będzie musiało utrzymywać. Jak powszechnie wiadomo, zdziecinniali emeryci są znani z szastania pieniędzmi. Gdyby nie rząd, zatraciliby się w luksusie.

W tych wszystkich rozważaniach pomijana jest tylko jedna kwestia. To są prywatne pieniądze (fakt, że wpłacane przymusowo) i nie ma najmniejszego uzasadnienia, by ktoś miał decydować o sposobie ich wykorzystania poza ich właścicielem. Nawet jeśli wykorzystają te oszczędności w sposób głupi, to mają do tego prawo. Rząd jednak chce, by ktoś za obywateli myślał, co mają zrobić ze swoimi pieniędzmi. Można by pomyśleć, że swoim obywatelom nie ufa. Zresztą chyba z wzajemnością.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu