Kapitały odpływają z giełd naszego regionu

(Artur Szymański)
19-10-2005, 17:32

W środę giełdy naszego regionu Europy zalała trzecia w tym miesiącu fala masowej wyprzedaży spółek. W dwóch poprzednich przypadkach można było mówić o czarnych czwartkach, w tym tygodniu odpływ kapitałów nastąpił z jednodniowym wyprzedzeniem.

W środę giełdy naszego regionu Europy zalała trzecia w tym miesiącu fala masowej wyprzedaży spółek. W dwóch poprzednich przypadkach można było mówić o czarnych czwartkach, w tym tygodniu odpływ kapitałów nastąpił z jednodniowym wyprzedzeniem.

Tego się jednak należało spodziewać po bardzo słabym stylu odreagowania spadków z końca ubiegłego tygodnia, z jakim mieliśmy do czynienia w pierwszych dwóch dniach tego tygodnia. Niemrawe próby odbicia powinny się skończyć bolesnym spadkiem cen akcji na następnych sesjach. Tak też się i stało.

W poniedziałek i wtorek inwestorzy nie byli w stanie utrzymać początkowych wzrostów. Niemoc byków nie wróżyła najlepiej kolejnym sesjom, rodziło się podejrzenie że jest to tylko przystanek w korekcie trwającej od 4 października. W środę przerodziło się ono w pewność.

WIG20 już po kilku pierwszych minutach przebił wsparcie 2300 pkt i zatrzymał się 20 pkt niżej. Od szczytu z początku miesiąca indeks stracił więc już 11 proc. W dalszej części sesji nieco się podniósł, lecz nie zdołał pokonać przebitej rano bariery. Ostatecznie zakończył dzień 2,3-proc. stratą na poziomie 2293,23 pkt.

Jeszcze mocniej ucierpiały indeksy giełd węgierskiej i czeskiej. BUX stracił aż 4,2 proc., PX50 zniżkował o 3,5 proc. Giełdom naszego regionu mogły zaszkodzić wtorkowe dane z USA, gdzie ceny produkcji wzrosły bardziej niż sądzono. Zwiększyło to szanse kolejnych podwyżek stóp procentowych przez Fed, co z kolei oznacza większą atrakcyjność długu dolarowego. Mogło to odciągnąć inwestorów zagranicznych od rynków wschodzących.

O ile we wtorek wzrost kursu PKN Orlen utrzymywał WIG20 na powierzchni, o tyle następnego dnia płocka rafineria stała się kotwicą dla rynku ciągnąc go mocno w stronę dna. Kurs zniżkował o 2,9 proc. przy ponad 330-mln obrotach. Fatalnie przysłużyła się indeksom Telekomunikacja Polska tracąc na zamknięciu aż 3,6 proc. Handel walorami telekomu przekroczył 200 mln zł. Mocno ucierpiały też największe banki – Pekao i PKO BP.

Jak więc widać inwestorzy pozbywali się spółek najbardziej płynnych, które kilka tygodni wcześniej były lokomotywami hossy. Pesymizmem nastraja duża aktywność inwestorów towarzysząca sporej skali spadku cen akcji. Na akcjach spółek z WIG20 handel przekroczył 1,05 mld zł. Dzień wcześniej obroty podsumowano na 630 mln zł. To źle wróży kolejnym sesjom.

Z każdym dniem coraz wyraźniej rozkręca się karuzela spekulacji walorami PC Guard. Po dwóch dniach 35-proc. wzrostów, środa przyniosła prawie 60-proc. zwyżkę notowań. Obroty przekroczyły 22 mln zł, w tyle zostawiając takie spółki z WIG20 jak Agora, BZ WBK czy Netia.

Nie udał się debiut Puławom. Kurs zamknięcia ukształtował się na poziomie 51,10 zł, co oznacza spadek o 5,37 proc. w stosunku do ceny emisyjnej 54 zł. W pierwszym dniu notowań wartość obrotu prawami do akcji chemicznej spółki wyniosła 58,3 mln zł. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kapitały odpływają z giełd naszego regionu