Kara za lekturę „Mein Kampf”

D, PAP
26-09-2017, 22:00

Pracownik urzędu dzielnicowego w Berlinie, dyscyplinarnie zwolniony za czytanie w pracy „Mein Kampf” Hitlera, przegrał w sądzie.

Zarzucał pracodawcy, że zwolniono go niesłusznie, gdyż powinien dostać tylko naganę. Sędziowie byli innego zdania. „Mein Kampf” czytał w pomieszczeniu socjalnym. Na okładce wyraźnie widoczna była swastyka. W przypadku „tak ciężkiego uchybienia” pracodawca — kraj związkowy Berlin — może od razu zwolnić z pracy, zamiast sięgać po naganę — uznał sąd.

W uzasadnieniu podkreślił, że umundurowany pracownik urzędu jako przedstawiciel kraju związkowego jest szczególnie zobowiązany do dbałości „o wolnościowo-demokratyczny ład zgodnie z konstytucją”. Pokazując publicznie swastykę — zakazany symbol — sprzeniewierzył się temu. Wyrok jest prawomocny — krajowy sąd pracy, przed którym toczyła się ta sprawa, nie zgodził się na odwołanie do federalnego sądu pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: D, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Kara za lekturę „Mein Kampf”