Karty płatnicze coraz modniejsze w sieci

Albert Stawiszyński
13-01-2005, 00:00

Coraz chętniej używane są karty płatnicze w e-sklepach. Czy jest to bezpieczne?

Możliwość dokonywania zapłaty kartą płatniczą w sklepach internetowych istnieje w Polsce od kilku lat. Według Allana Wodzyńskiego, prezesa eCardu, firmy świadczącej usługi autoryzacji kart płatniczych on-line, taką formę zapłaty za towary lub usługi umożliwia już ponad 500 e-sklepów. Transakcje są rozliczane przez kilka centrów autoryzacyjno-rozliczeniowych.

Rośnie liczba transakcji

Zdaniem Mirki Puczko z Merlin.com.pl, jednego z e-sklepów, średnio 20-30 proc. transakcji dokonywanych przez ich klientów zawieranych jest przy użyciu kart płatniczych, i to już świadczy o tym, że transakcje te są bezpieczne.

Na płatność w e-sklepie kartą składa się kilka elementów. Po pierwsze, po dokonaniu przez klienta wyboru towaru w formularzu zamówienia zaznacza on opcję dotyczącą płacenia kartą. Następnie e-sklep sprawdza dane, przy czym nie podaje się tam numeru karty.

Dopiero po połączeniu ze stroną serwera — centrum autoryzacji, kupujący wpisuje dane swojej karty, czyli numer, jej rodzaj, datę ważności oraz kod CVC2/CW2 (trzy ostatnie cyfry na odwrocie karty).

— Odbywa się to za pomocą bezpiecznego protokołu SSL. Sklep nie widzi i nie przechowuje informacji o karcie — wyjaśnia Renata Gawkowska z PolCardu.

W ten sposób klient e-sklepu ma gwarancję, że numer jego karty zna tylko on i jego bank. Następnie system automatycznie sprawdza m.in., czy dane są prawidłowe, stan konta w banku i dokonuje zablokowania odpowiedniej kwoty na koncie.

Tylko blokada

Autoryzacja zlecenia wynosi do kilkunastu sekund. Po niej następuje powrót do e-sklepu.

— Pieniądze od tej chwili są tylko zablokowane. Na konto e-sklepu trafiają dopiero w dniu wysłania towaru klientowi — wyjaśnia Mirka Puczko.

Okiem eksperta

Ta forma będzie się rozwijać

System dokonywanych transakcji jest teoretycznie bezpieczny, jednak nie można wykluczyć sytuacji, że ktoś nieuprawniony pozna numer karty i go wykorzysta. Mimo to liczba takich transakcji powinna rosnąć. Przyczyniają się do tego nowe regulacje — głównie ustawa o elektronicznych instrumentach płatniczych stwarzająca możliwość otwierania w Polsce „instytucji pieniądza elektronicznego” na warunkach uproszczonych. Instytucja taka może zajmować się wydawaniem i rozliczaniem pieniądza elektronicznego. Niestety, w praktyce możliwości, które stwarza ustawa, nie są wykorzystywane.

Maciej Makay prawnik z kancelarii Baker & McKenzie

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Karty płatnicze coraz modniejsze w sieci