Karuzela rusza od nowa

Marta Filipiak
03-03-2006, 00:00

Przewoźnik nadal pozostaje pod tymczasowymi rządami. Żaden z kandydatów na prezesa nie spełnił oczekiwań rady nadzorczej.

LOT nadal nie ma stałego zarządu. Wczoraj rada nadzorcza miała dokonać ostatecznego wyboru spośród dwóch kandydatów. Nie udało się.

— Przedstawiciele pracowników w radzie nadzorczej w czasie głosowania oddali swoje głosy na jednego z kandydatów. Niestety, rada jako całość nie była w stanie dziś dokonać wyboru — mówi Jerzy Adamski, sekretarz rady nadzorczej LOT.

Większość rady wstrzymała się od głosu, więc wybór jednego z kandydatów: Marcina Oblickiego, obecnego dyrektora biura skarbca LOT, i Pawła Dąbkowskiego, byłego szefa White Eagle Aviation, był niemożliwy.

Od nowa

Rada zdecydowała więc o przedłużeniu konkursu. Dziś ukaże się ogłoszenie. Nowi kandydaci mają składać dokumenty do 17 marca, trzy dni później komisja przedstawi kandydatury spełniające wymogi formalne. 22 marca ruszą kolejne przesłuchania. W przeciwieństwie do poprzedniego toku, w tym samym terminie wnioski mogą składać chętni do zasiadania w zarządzie spółki. Z braku czasu w wyborze wiceprezesów nie będzie uczestniczył prezes. A sprawa ciągnie się już dwa miesiące. Pierwszy konkurs rozpisano 2 stycznia po tym, jak minister skarbu odwołał ze stanowiska prezesa Marka Grabarka oraz dwóch członków zarządu. Resort uzasadnił odwołanie spadającymi udziałami rynkowymi przewoźnika oraz konfliktem zarządu ze związkami zawodowymi. Do konkursu zgłosiło się dziesięciu kandydatów, dziewięciu z nich spełniło wymagania formalne. Pierwszy etap rozmów z radą nadzorczą wyłonił cztery osoby, drugi dwie.

Znów prowizorka

Zamiast więc ruszać do walki o wymykający się rynek, spółka będzie czekać na nowe władze.

— Ubolewamy nad tym bardzo, bo LOT dramatycznie potrzebuje stabilnego zarządu, a właściciel nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji tak przedłużającego się zawieszenia — podkreślają trzej przedstawiciele pracowników w radzie LOT.

Właścicielem spółki w niemal 70 proc. jest skarb państwa. Delegacja Tomasza Kopoczyńskiego, który pełni obowiązki prezesa spółki, wygasa 19 marca. I nie może być przedłużona.

— Wciąż funkcję pełni jeden z wiceprezesów, a do tego LOT ma dwóch prokurentów. Działalność bieżąca spółki nie będzie więc zakłócona — mówi Leszek Chorzewski, rzecznik LOT.

Takie rozwiązanie wprowadził obecnie funkcjonujący tymczasowy zarząd. Jedynym nieodwołanym członkiem zarządu jest Andrzej Wysocki. Prokurentami w spółce są Wiesław Wypych, dyrektor pionu technicznego, oraz Jerzy Mich, dyrektor biura ekonomiki i planowania załóg LOT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Karuzela rusza od nowa