Katowicka strefa zagra o 20 tys.

MB
opublikowano: 22-09-2009, 00:00

Stolzle i Plastic Omnium już planują budowę fabryk. Poszerzenie strefy przyniesie dużo więcej.

Prezes Wojaczek chce przyciągnąć inwestycje za 6,6 mld zł

Stolzle i Plastic Omnium już planują budowę fabryk. Poszerzenie strefy przyniesie dużo więcej.

To się nazywa poszerzenie. W marcu w firmach działających w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (KSSE) pracowało 40,2 tys. osób. Planowane włączenie do niej kolejnych 370 ha powinno — jak szacuje strefa — przynieść w kilka lat 19,9 tys. nowych etatów i inwestycje za 6,6 mld zł. KSSE ma się poszerzyć m.in. o tereny w Zabrzu, Lublińcu, Ujeździe, Kędzierzynie-Koźlu, Jastrzębiu-Zdroju, Rybniku i Pawłowicach.

Słoiki i zderzaki

W Częstochowie firma Stolzle chce obok działającego już zakładu wybudować piec szklarski i linie do produkcji szkła gospodarczego. To projekt za 175 mln zł, dzięki któremu powstanie 120 miejsc pracy. Austriacy przejęli działającą od 1897 r. hutę szkła w 2001 r., dwa lata temu uruchomili linię do zdobienia szkła i zapowiedzieli budowę kolejnej wanny.

— Powoli w Częstochowie rośnie zagłębie szklane. Płaskie szkło produkuje tu już Guardian. Byłoby świetnie, gdyby za kilka lat powstał szklany klaster — mówi Piotr Wojaczek, prezes KSSE.

Projekt w strefie planuje też Plastic Omnium Auto Exterior, producent plastikowych części samochodowych. Firma, która od 1998 r. produkuje w Gliwicach, zamierza w nowej hali produkcyjno-magazynowej postawić maszyny wtryskowe do wytwarzania zderzaków samochodowych, stanowiska do obróbki i montażu części plastikowych, zainstalować linie malowania i montażu ostatecznego zderzaków. To inwestycja za 77,2 mln zł, która stworzy 60 nowych etatów.

Katowicka strefa poszerzy się też o tereny w Ujeździe.

— Przygotowujemy tam obszar o powierzchni ponad 200 ha dla jednego wielkiego inwestora lub dużego inwestora i kilku mniejszych. Grunt w Ujeździe został świetnie wypromowany przy okazji starań o inwestycję Mercedesa. To naprawdę piękna działka, między dwoma węzłami autostradowymi, przez środek której przebiega nasyp kolejowy. Agencja Nieruchomości Rolnych kończy sprawnie prowadzoną procedurę przekazania strefie 120 ha, mamy umowy z właścicielami okolicznych terenów prywatnych i gdyby pojawił się inwestor, w półtora miesiąca scalimy grunt — zapowiada Piotr Wojaczek.

Odblokowało się

Projekt zmian KSSE to pierwszy taki dokument od miesięcy. Przypomnijmy, że na razie specjalne strefy ekonomiczne nie mogą wydawać zezwoleń nowym inwestorom. Tylko w przypadku strefy kamiennogórskiej przyjęto plan rozwoju. Pozostała trzynastka stref czeka na dokumenty, które — według Ministerstwa Gospodarki — mają wejść w życie w połowie października. Niektóre ogłosiły już przetargi na początek października.

— Klienci są zdziwieni. Jest ich teraz niewielu, a mimo to czekają na zezwolenie — przyznaje prezes Wojaczek.

Paweł Tynel, Ernst Young

Wracają duże projekty

Kilku inwestorów odgrzewa duże projekty sprzed roku-półtora. Nie ma wprawdzie szybkich decyzji, deklaracji wielkich inwestycji czy obietnic stworzenia bardzo dużej liczby miejsc pracy, ale rokowania są nie najgorsze. Inwestorzy zaczynają wracać.

Teraz prezes KSSE będzie mógł powiedzieć takim firmom, że grunt, o którym rozmawiali jakiś czas temu, już jest w strefie. Biorąc pod uwagę tegoroczne doświadczenia, oznacza to zaoszczędzenie kilku miesięcy w negocjacjach z inwestorem.

Na dodatek, w przypadku Opolszczyzny, duży inwestor może liczyć na wisienkę na torcie: pomoc publiczną na poziomie 50 proc., a więc o 10 proc. więcej niż na Górnym Śląsku. Dlatego nowe tereny w KSSE znajdą inwestorów, choć potrwa to dłużej, niż można się było spodziewać jeszcze rok temu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu