KE ocenia polski program realizacji Strategii Lizbońskiej

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 25-01-2006, 19:06

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso wezwał w środę kraje UE do konsekwentnych reform, które zaowocują większym wzrostem gospodarczym i większą liczbą miejsc pracy w Unii. To cele tzw. Strategii Lizbońskiej, którą wszystkie kraje członkowskie zobowiązane są wdrażać. W środę Komisja Europejska oceniła, jak to robią.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso wezwał w środę kraje UE do konsekwentnych reform, które zaowocują większym wzrostem gospodarczym i większą liczbą miejsc pracy w Unii. To cele tzw. Strategii Lizbońskiej, którą wszystkie kraje członkowskie zobowiązane są wdrażać. W środę Komisja Europejska oceniła, jak to robią.

    Polska została pochwalona za priorytety przyjęte w Krajowym Programie Reform (KPR), będącym polskim planem realizacji Strategii Lizbońskiej do 2008 roku, ale Komisja Europejska wytknęła jej brak szczegółów dotyczących realizacji niektórych ambitnych zamierzeń.

    Celów przyjętej w 2000 r. Strategii Lizbońskiej wciąż nie udaje się osiągnąć. Już wiadomo, że UE nie stanie się, jak planowano, najbardziej konkurencyjną gospodarką na świecie do 2010 roku. Aby zapewnić lepszą realizację strategii, państwa UE zobowiązały się na szczycie w marcu ubiegłego roku do przygotowania narodowych programów reform. W Polsce realizacji strategii ma służyć Krajowy Program Reform na lata 2005-2008.

    KE podziela główne priorytety polskiego programu, którymi są: konsolidacja finansów publicznych i poprawa zarządzania nimi, rozwój przedsiębiorczości, wzrost innowacyjności przedsiębiorstw, rozwój i unowocześnienie infrastruktury, zapewnienie konkurencji w przemyśle, tworzenie i utrzymanie nowych miejsc pracy, walka z bezrobociem.

    "Program identyfikuje główne wyzwania, przed którymi stoi Polska, i odpowiada na nie. Bazuje on na spójnej analizie i potwierdza zamiar przedsięwzięcia szeregu ambitnych i słusznych środków" - pisze Komisja, ale jednocześnie wytyka Polsce, że ambitnym celom nie towarzyszy spójna strategia działania, a wiele "priorytetów" opisano w sposób zbyt ogólnikowy. Te braki KE usprawiedliwia częściowo tym, że ze względu na zeszłoroczne wybory Polska miała mało czasu na przygotowanie planu.

    W Krajowym Programie Reform założono, że Polska "ambitnie" chce zwiększyć wydatki na badania naukowe z "bardzo niskiego pułapu" 0,58 proc. PKB w 2004 roku do 1,65 proc. w 2008 roku (Strategia Lizbońska zakłada wydawanie 3 proc. PKB na ten cel do 2010 roku). Bezrobocie ma zmaleć w 2008 roku do 14,6 proc., w porównaniu z 18,8 proc. w 2004. Na razie jest najwyższe w Unii Europejskiej, o czym Komisja nie omieszkała przypomnieć.

    Komisja pisze, że Polska powinna więcej zrobić, by wzmocnić konkurencyjność swoich przedsiębiorstw, a także udział sektora publicznego w finansowaniu badań, rozwoju i wydatków na innowacyjność. Brakuje jej też polskiej strategii inwestycji w infrastrukturę i ochronę środowiska, a także bardziej spójnego podejścia do walki z bezrobociem i wyrównywania szans między regionami. Niejasne jest - zdaniem KE - powiązanie priorytetów z wykorzystaniem unijnych funduszy strukturalnych.

    "Głównym krokom na lata 2005-2008 nie towarzyszy wskazanie instytucji, które ponosiłyby odpowiedzialność za ich realizację" - ocenia Komisja Europejska. Braki dotyczą harmonogramu wdrażania programu, konsekwencji dla budżetu oraz informacji na temat monitorowania i oceny podejmowanych działań. "To sprawia, że trudno jest ocenić możliwość wprowadzenia w życie zaproponowanych rozwiązań" - pisze KE.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    KE zwraca też uwagę na niewydolność polskiego sądownictwa i brak jasności co do interpretacji przepisów, co często utrudnia działalność przedsiębiorcom. Postępowania są przy tym powolne i kosztowne - pisze Komisja. Ubolewa, że nie znalazła w polskim dokumencie sposobów na zwiększenie przejrzystości procedur podatkowych.

    Barroso odmówił podania zestawienia, jak poszczególne kraje wypadły w ocenach, tłumacząc, że "postępy są nierówne", a KE brała pod uwagę wiele kryteriów, więc takiej klasyfikacji nie da się ułożyć. "W wielu sprawach nowe kraje członkowskie radzą sobie znakomicie - powiedział na konferencji prasowej. - Ale wszyscy mają dużo do nadrobienia".

    Podał przykład Irlandii, a także krajów skandynawskich, które podążają szybko ścieżką rozwoju, choć opierają się na różnych filozofiach. "Wiele narodowych programów zawiera dobre pomysły" - powiedział.

    Komisarz ds. przedsiębiorstw i przemysłu Guenter Verheugen posłużył się barwną przenośnią, mówiąc, że "europejska armada wyruszyła już z portu i płynie w dobrą stronę, choć niektóre statki płyną wolniej niż inne". Stanowczo jednak sprzeciwił się pomysłowi "dyscyplinowania" krajów, które nie wcielają w życie założeń strategii. Przewodniczący Barroso zgodził się z nim, że nie może być mowy o wiążących normach, takich jakie obowiązują naprzykład w grupie euro. "Żaden kraj tego nie zaakceptuje" - tłumaczył.

    Na razie - zdaniem Komisji Europejskiej - jest za wcześnie, by z oceny programów narodowych wysnuwać wnioski o wynikach Strategii Lizbońskiej i jej wpływie na zwiększenie zatrudnienia i wzrostu gospodarczego w UE. "Na prawdziwy test czas przyjdzie w przyszłym roku" - powiedział Verheugen.

    Na razie Komisja Europejska określiła "priorytetowe plany działania", które zostaną przedstawione krajom członkowskim na szczycie w marcu tego roku. Są to m.in.: większe wydatki na szkolnictwo wyższe, nacisk na naukę matematyki i języków obcych i naukę przedsiębiorczości, skierowanie funduszy krajowych i strukturalnych na badania i rozwój, powołanie Europejskiego Instytutu Technologicznego do końca 2007 roku oraz ułatwienia dlaprzedsiębiorców chcących rozpocząć działalność.

    W zamówionym przez KE niezależnym raporcie napisano, że gdyby wcielić w życie reformy zaproponowane w Strategii Lizbońskiej, do 2025 roku wzrost zatrudnienia w UE sięgnąłby 11 proc., a PKB liczony na jednego mieszkańca wzrósłby o 12-23 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane