KE oczekuje 1,2-proc. wzrostu PKB w Eurolandzie

  • PAP
opublikowano: 10-07-2019, 11:25
aktualizacja: 10-07-2019, 12:54

Wzrost gospodarczy w strefie euro ma wynieść w tym roku 1,2 proc., by w przyszłym przyspieszyć do 1,4 proc. - szacuje w opublikowanych w środę letnich prognozach ekonomicznych Komisja Europejska. Unijnej gospodarce szkodzą napięcia handlowe i niepewność na świecie.

Różnice obecnych prognoz wobec tych z maja są bardzo niewielkie. Wówczas analitycy Komisji przewidywali wzrost w 2019 r. na poziomie 1,2 proc. w 2019 i 1,5 proc. w 2020 r.

"Letnie prognozy wskazują na wzrost gospodarki europejskiej, pomimo trudnego kontekstu. We wszystkich krajach będzie odnotowany wzrost w 2019 i 2020 r. Będzie on wynikał głównie z wewnętrznego popytu i silnego rynku pracy" - mówił na konferencji prasowej w Brukseli unijny komisarz ds. gospodarczych Pierre Moscovici.

Gospodarka strefy euro ma rosnąć w 2019 r. siódmy rok z rzędu. PKB wszystkich krajów członkowskich idzie w górę. KE podkreśla, że wzrost w strefie euro w pierwszym kwartale był silniejszy niż się spodziewano ze względu na kilka tymczasowych czynników, takich jak łagodna zima, czy odbicie w sprzedaży samochodów. Gospodarka eurolandu czerpała też korzyści z polityki fiskalnej kilku krajów, która pozwoliła zwiększyć dochód rozporządzalny gospodarstw domowych. Moscovici przyznał, że dynamika PKB zaskoczyła pozytywnie w I kwartale, jednak będzie to zrównoważone osłabieniem w II połowie roku.

Prognozy KE pokazują, że w całej UE wzrost gospodarczy ma wynieść w tym roku 1,4 proc., natomiast w przyszłym ma sięgnąć 1,6 proc. Z kolei inflacja w "28" ma być na poziomie 1,5 proc. w tym i 1,6 proc. w przyszłym roku. W strefie euro ma ona wynosić w 2019 i 2020 r. 1,3 proc. Niższa inflacja ma związek ze spadkiem cen ropy naftowej i nieco gorszymi perspektywami gospodarczymi.

Analitycy KE wskazują, że krótkoterminowe perspektywy dla gospodarki unijnej są ograniczone przez czynniki zewnętrzne, takie jak napięcia w światowym handlu i znaczna niepewność polityczna. Cały czas mają one znaczenie dla pewności w sektorze produkcyjnym, który jest najbardziej narażony na ewentualne zaburzenia w międzynarodowym handlu. Z tego powodu perspektywy wzrostu na drugą część roku mają być osłabione.

Komisja uważa, że trwająca od dłuższego czasu konfrontacja gospodarcza między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w powiązaniu z dużą niepewnością co do kursu polityki handlowej USA może wydłużyć obecne spowolnienie w światowym handlu i produkcji oraz zaszkodzić innym regionom i sektorom. Ucierpieć może przez to cała gospodarka światowa, m.in. wskutek zakłóceń na rynkach finansowych.

"Musimy zwiększyć wysiłki, aby wzmocnić odporność naszej gospodarki, zarówno jeśli chodzi o strefę euro, jak i całą UE" - zaznaczył Moscovici. Zwrócił uwagę, że napięcia na Bliskim Wschodzie grożą znacznym wzrostem cen ropy. Z kolei w UE głównym źródłem niepewności pozostaje brexit.

Komisja podkreśliła, że choć dynamika PKB korzystała na początku roku z szeregu pozytywnych czynników tymczasowych, to perspektywy na kolejne miesiąca wydają się już słabsze, bo nie zanosi się na szybkie odbicie w globalnej produkcji i handlu.

Wyższy prognozowany wzrost gospodarczy w 2020 r. ma wynikać m.in. z większej liczby dni roboczych. Wzrost w Europie napędza też popyt krajowy, zwłaszcza konsumpcja gospodarstw domowych, której pomaga dobra sytuacja na rynku pracy. "Zatrudnienie w UE notuje wartości rekordowe i stopa bezrobocia jest na najniższym poziomie od wielu dziesięcioleci" - zauważył komisarz.

Choć wszystkie państwa członkowskie mają notować wzrost, w niektórych częściach Starego Kontynentu będzie on znacznie wyższy (w Europie Środkowo-Wschodniej, na Malcie, w Irlandii) niż w innych. Moscovoci wskazywał, że solidny popyt zewnętrzny, wzrost wynagrodzeń i absorbcja funduszy unijnych chroni te gospodarki przed spadkami u swoich głównych partnerów handlowych.

Najważniejsza z punktu widzenia Polski gospodarka Niemiec ma się rozwijać w tempie 0,5 proc. w tym i 1,4 proc. w przyszłym roku. Zachodniemu sąsiadowi Polski szkodzi osłabienie w globalnym handlu i produkcji.

PKB Francji ma się zwiększać w 2019 r. o 1,3 proc., a w 2020 o 1,4 proc. Tuż nad kreską znajdą się Włochy z wzrostem wynoszącym zaledwie 0,1 proc. w tym i 0,7 proc. w przyszłym roku. KE zauważyła, że Włochy wyszły z recesji technicznej w I kwartale, w II kwartale ma być odnotowana stagnacja, ale w drugiej części roku oczekiwane jest przyspieszenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu