KE: Polska powinna skonsultować z KE ustawę o kinematografii

Polska Agencja Prasowa SA
19-05-2005, 16:45

Byłoby ostrożnie z polskiej strony, gdyby skonsultowała z Komisją Europejską ustawę o kinematografii - powiedział w czwartek Jonathan Todd, rzecznik komisarza ds. konkurencji Neelie Kroes.

Byłoby ostrożnie z polskiej strony, gdyby skonsultowała z Komisją Europejską ustawę o kinematografii - powiedział w czwartek Jonathan Todd, rzecznik komisarza ds. konkurencji Neelie Kroes.

Polski Sejm uchwalił w środę ustawę o kinematografii, o czym KE dowiedziała się w czwartek z prasy. Jak zapewnił Todd, do dyrekcji ds. konkurencji KE nie wpłynęła ze strony polskiej żadna informacja.

"Nie znamy szczegółów ustawy. Jeśli nie przewiduje ona pomocy państwa, to ustawa nie musi być notyfikowana. Ale byłoby ostrożnie, gdyby władze polskie zwróciły się informacyjnie do Komisji Europejskiej, zanim przyjęto ustawę" - powiedział Todd PAP-owi i "Rzeczpospolitej". 

Jeśli polska ustawa przewiduje pomoc państwa, to wówczas niezbędna jest na nią zgoda KE. Ta wydałaby ją po sprawdzeniu, czy ustawa jest zgodna z zasadami wspierania kinematografii przyjętymi przez KE w 2001 roku (znowelizowanymi w 2004). KE może z własnej inicjatywy sprawdzić ustawę, co zapewne uczyni, jeśli strona polska sama jej nie poinformuje.

Ponadto, aby polska ustawa była zgodna z prawem unijnym, musi być pewność, że nie wprowadza ona kryterium narodowego, przy wspieraniu produkcji filmowej, czyli nie faworyzuje jedynie polskich producentów.

"Ustawa nie może subsydiować produkcji filmowej według kryterium narodowego. Powinno być to kryterium europejskie, które faworyzuje koprodukcje w UE" -  powiedział Martin Mayer, rzecznik odpowiedzialnej w KE za media komisarz Vivian Reding. On także podkreślił, że nie zna szczegółów polskiej ustawy, aby stwierdzić, czy ustawa łamie tę zasadę.

Podkreślił jednak, że komisarz Reding podczas niedawnego spotkania w Cannes na festiwalu filmowym z ministrem kultury Waldemarem Dąbrowskim wyraziła zadowolenie z ustawy. Miała mu wówczas powiedzieć: "Cieszymy się, że jeden z nowych krajów członkowskich decyduje się na wspieranie europejskiej produkcji filmowej" - powtórzył Mayer.

Sejm uchwalił w środę ustawę o kinematografii, która przewiduje finansowanie kinematografii m.in. z budżetu państwa. Ponadto środki na kręcenie filmów mają pochodzić m.in. od operatorów sieci kablowych i prywatnych telewizji, którzy mają płacić na kinematografię 1,5 procent podatku od wpływów z reklam.

Ustawa przewiduje m.in., że finansowane na jej podstawie filmy muszą mieć producenta lub koproducenta, którego siedziba znajduje się na terytorium Polski lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Ponadto określa  szczegółowo inne warunki, jakie muszą być spełnione, aby film skorzystał z dobrodziejstw ustawy (np. autor scenariusza lub reżyser albo odtwórca jednej z głównych ról muszą być obywatelami polskimi lub państwa Europejskiego Obszaru Gospodarczego albo muszą być związani z kulturą polską).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / KE: Polska powinna skonsultować z KE ustawę o kinematografii