KE skierowała do Trybunału sprawę przeciw Polsce, Węgrom i Czechom

DI, PAP
aktualizacja: 07-12-2017, 13:14

Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę przeciwko Polsce, Węgrom i Czechom w związku z niewykonaniem przez te kraje decyzji o relokacji uchodźców.

"Pozywamy dziś Węgry, Czechy i Polskę do Trybunału w związku z tym, że kraje te nie pokazały, nawet po uzasadnionych opiniach wydanych latem, że będą respektować zobowiązania prawne i uczestniczyć (w relokacji), aby wykazać się solidarnością wobec Grecji i Włoch" - powiedział na konferencji prasowej w Brukseli wiceszef KE Frans Timmermans.

Zobacz więcej

Imigranci, uchodźccy fot. EFE/Daniel Perez/Forum

Decyzje Rady UE nakładają na państwa członkowskie obowiązek zgłaszania co trzy miesiące dostępnych miejsc na potrzeby relokacji. KE podkreśliła, że podczas gdy wszystkie pozostałe państwa członkowskie dokonały relokacji i niezbędnych zgłoszeń w ostatnich miesiącach, Węgry nie podjęły żadnych działań od momentu uruchomienia programu, a Polska nie dokonała żadnej relokacji i nie przedstawiła stosownych zgłoszeń od grudnia 2015 roku. Czechy nie dokonały żadnych relokacji od sierpnia 2016 roku i nie złożyły nowych deklaracji od ponad roku.

Zgodnie z decyzją relokacyjną z września 2015 roku państwa członkowskie miały w ciągu dwóch lat (do 26 września 2017 roku) rozdzielić między siebie do 120 tys. uchodźców. Na Polskę miało przypaść ok. 7 tys. osób. W rzeczywistości rozdzielnik objął znacznie mniejsza liczbę osób (ponad 32 tys. osób), a sprawy przed Trybunałem uniknęły kraje, które nawet symbolicznie wzięły udział w relokacji. Z wrześniowego raportu wynika np., że Austria relokowała 15 osób, a Słowacja - 16. Kraje te zobowiązały się jednak, że przyjmą więcej.

Choć KE zdecydowała się na skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości przeciw Polsce, Czechom i Węgrom, to z wypowiedzi unijnych komisarzy wynika, że liczą oni jeszcze na zmianę postawy tych krajów. Timmermans przekonywał, że państwa te wciąż mają możliwość wykazania się solidarnością, bo we Włoszech i Grecji nadal są uchodźcy kwalifikujący się do przeniesienia. "Mamy nadzieję, że możemy jeszcze znaleźć wyjście (z obecnego położenia) poprzez aktywny udział tych trzech krajów w relokacji" - powiedział wiceszef KE.

W podobnym tonie wypowiedział się unijny komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos, który w czwartek rano mówił dziennikarzom, że wciąż "jest przestrzeń i czas" na zmianę podejścia.

Decyzja relokacyjna wygasła pod koniec września, ale uchodźcy, którzy dostali się do Włoch i Grecji wcześniej, mają szanse na relokację. Osób takich jest już jednak mniej niż 4 tysiące i nie będzie już więcej, bo nowo przybyli nie kwalifikują się do relokacji. KE ma prawną możliwość wycofania sprawy z Trybunału. Jeśli tego nie zrobi sędziowie mogą obciążyć Polskę, Czechy i Węgrzy karami finansowymi.

Timmermans przestrzegał, by w związku ze spadkiem napływu migrantów i osób poszukujących azylu do Europy nie uznawać, że kryzys się zakończył. "Ta kwestia (migracji - PAP) będzie obecna w naszym życiu przez przynajmniej jedno pokolenie, jeśli nie dwa. Każdy kto sądzi, że kryzys minął, że kwestia migracji zejdzie na drugi plan, jest w błędzie" - podkreślał.

Wskazywał też na ogromną determinację ludzi, którzy widzą w Europie szansę na lepsze życie. "Poziom desperacji ludzi decydujących się na wysłanie swoich dzieci, czasami 13-14-letnich, przez Saharę na obcy kontynent, jest dla mnie jako ojca niewyobrażalny" - mówił. "Nie ma tak szerokiego morza ani tak wysokiego płotu, który powstrzymałby ludzi przed przybyciem, jeśli są zdesperowani i nie widzą alternatywy" - dodał.

Wiceszef KE przyznał jednak, że sytuacja w Europie w czasie szczytu kryzysu migracyjnego była trudna. "Z jednej strony widzieliśmy ogromną falę uchodźców uciekających przed wojną i prześladowaniami, ale też migrantów szukających lepszego życia, a z drugiej naszych własnych obywateli, przytłoczonych ogromną liczbą ludzi przybywających w tak krótkim czasie, nad którymi żaden rząd ani Europa jako całość nie miały kontroli i nie wiadomo było, kiedy to się skończy" - przypominał.

KE przedstawiła w czwartek plan działania, by do czerwca 2018 roku wypracowane zostało porozumienia w sprawie sposobu prowadzenia zrównoważonej polityki migracyjnej w UE. Zakłada on porozumienie państw członkowskich m.in. w kwestii automatycznego rozdzielania uchodźców w sytuacji poważnego kryzysu.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / KE skierowała do Trybunału sprawę przeciw Polsce, Węgrom i Czechom