KE sporządziła listę amerykańskich towarów, na które może nałożyć cła

opublikowano: 12-04-2019, 21:15

Komisja Europejska sporządziła listę towarów importowanych z USA o wartości ok. 20 miliardów euro, na które potencjalnie może nałożyć cła - podały w piątek agencje Reutera i dpa, powołując się na źródła w unijnej dyplomacji.

Komisja nie potwierdziła oficjalnie tych doniesień i nie podała przykładowych towarów znajdujących się na liście - odnotowuje dpa.

Dyplomaci unijni przekazali, że spodziewają się opublikować listę towarów 17 kwietnia i rozpocząć proces publicznych konsultacji, po których lista zostanie poprawiona. Zastrzegli zarazem, że są gotowi na rozmowy ze stroną amerykańską. "Można powiedzieć, że KE przygotowuje się zawczasu, prowokowana przez USA" - poinformował unijny dyplomata cytowany przez Reutera.

Krok UE interpretowany jest jako reakcja na wtorkową zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa nałożenia ceł na warte 11 mld dolarów towary importowane z UE. Powodem takiego działania Stanów Zjednoczonych byłyby - nieuczciwe w ocenie amerykańskiego przywódcy - subsydia dla europejskiego producenta samolotów Airbus.

Waszyngton i Bruksela złożyły na siebie nawzajem skargi w Światowej Organizacji Handlu (WTO). Ta wykryła nieprawidłowości po obu stronach i w zeszłym roku uznała, że dotacje dla europejskiego Airbusa mają niekorzystne skutki dla USA. WTO nie orzekła jednak konkretnej wysokości powodowanych nimi strat, co - jak się oczekuje - ma uczynić latem.

Spór amerykańsko-unijny o subwencje dla przemysłu lotniczego trwa od ponad dekady. Zarówno USA, jak i Unia Europejska twierdzą, że druga strona udziela niedozwolonego wsparcia finansowego gigantom lotniczym: Bruksela - Airbusowi, a USA - Boeingowi. Druga z tych firm w marcu nie otrzymała żadnego nowego komercyjnego zamówienia na samoloty 737, co jest pierwszym takim miesiącem od prawie siedmiu lat. To efekt dwóch niedawnych katastrof nowego modelu 737 MAX.

Trump od dłuższego czasu grozi nałożeniem dodatkowych ceł na europejskie samochody importowane do USA, aby w ten sposób wyrównać deficyt w handlu z UE. Komisja Europejska zapowiedziała, że jakiekolwiek kroki zmierzające do wprowadzenia dodatkowych ceł na te towary spotkają się z unijną reakcją.

Trump i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker uzgodnili w 2018 roku, że Waszyngton nie będzie na razie wprowadzał nowych taryf, a UE zobowiązała się do pewnych ustępstw na rzecz administracji Trumpa, w tym zwiększenia importu do Europy amerykańskiej soi.

Spór o handel amerykańska administracja toczy również z Chinami. USA próbują zawrzeć z tym państwem porozumienie w tym zakresie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu